search
felietonisci
Marcin Wrona

Marcin Wrona

Reżyser, scenarzysta i wykładowca na Uniwersytecie Śląskim, twórca stojący za sukcesem filmów "Moja krew" oraz "Chrzest" i serialu "Ratownicy", filmowiec okrzyknięty Najlepszym Reżyserem 2010 roku.

zobacz..

Bożena Janicka

Bożena Janicka

Najkrócej? Spróbuję. Miesięcznik KINO (także Polskie Radio, TOK FM, TV). Dwie książki, wspólnie z Krystyną Jandą ("Tylko się nie pchaj", "Gwiazdy mają czerwone pazury"). Hobby: uczę zawodu praktykantów - i uczę się od nich. Co w kinie lubię najbardziej? Wielki śmiech, wielkie serio. A co najmniej? Nijakość.

zobacz..

Bartosz Żurawiecki

Bartosz Żurawiecki

Dziennikarz, krytyk, pisarz, domator-nihilista. Autor czterech książek, laureat dwóch nagród, współpracownik kilku pism. Kiedyś uwielbiał film „Fanny i Aleksander” Ingmara Bergmana i Kabaret Starszych Panów, ale dzisiaj nie jest już niczego pewien.

zobacz..

Magdalena Lankosz

Magdalena Lankosz

Mieszka w Los Angeles, skąd pisze m.in. dla „Wysokich Obcasów”, „Filmu” i „Przekroju” oraz prowadzi cykl „Pytanie w Hollywood” w „Pytaniu na śniadanie” w TVP2.

zobacz..

premiery
dziub
Proste pragnienia

Proste pragnienia

Waszym zdaniem: 7

premiery
Premiery
repertuar kin
Wpisz nazwę miasta:
Na co do kina w ten weekend?
Repertuar kin

bez limitów Marcin Przybyłek: Filozofia Matriksa

Autor felietonu: Nowa Fantastyka | 29 lipca 2009, 09:07

Keanu Reeves</div>; Warner Bros. Znowu obejrzałem cały „Matrix”. I znowu zadumałem się nad wolnością, jednym z podstawowych pojęć opisujących ludzką egzystencję. Jest z nim problem. Pojęcie to często nadużywane, jest pewną ideą w rodzaju Platońskich. Wydaje się, że nie bywa realizowane całościowo. Zamiast tego jest cząstkowo zawarte w pewnych czynach, sytuacjach, myślach, dziełach.

Wolność realizuje się chyba w sytuacjach wyborów. Na to w każdym razie kładą nacisk bracia Wachowscy. Wybór jednak uwidacznia ograniczenia, jakie narzuca idei rzeczywistość. Nawet decyzja podjęta w oparciu o wewnętrzne standardy nie jest całkowicie wolna. Standardy owe wykształciły się w określonej kulturze. Kultura ta wywarła tak mocny wpływ, że staje on praktycznie niewidoczny, a decydujący. Nikt poważnie nie rozpatruje w Europie środkowej, by spacerować nago po ulicach. Właśnie: nikt tego nie rozpatruje. A dlaczego? Bo wykracza to poza normy kulturowe. W Amazonii nikt nie rozpatruje, by się ubierać w koszule, krawaty i buty. Niby i ci, i ci mają wybór, ale słowo „niby” nie jest przypadkowe.

Neo jest wyjątkowy. Nie jest strasznym mieszczaninem opisanym przez Juliana Tuwima:

Od rana bełkot. Bełkocą, bredzą,
Że deszcz, że drogo, że to, że tamto.
Trochę pochodzą, trochę posiedzą,
I wszystko widmo. I wszystko fantom.

Współczesne czasy, etykietowane jako „wolne”, są w gruncie rzeczy mocno zniewolone. Pracownicy korporacji pracują wiele godzin, automatycznie, zgodnie z narzuconymi normami społecznymi, podporządkowują się przełożonym, łatwo wchodzą w system zależności, uaktywniając w sobie „instynkt niewolnika” (takim człowiekiem był przez pewien czas Thomas Anderson). Żyjemy w dobie zakłamania idei wolności – mówi się o wolności wyboru – nawet w reklamach, a de facto się ją ogranicza. W ten system wchodzą straszni mieszczanie, którzy nie są w stanie zakwestionować Matriksa.

Mózg próbuje znaleźć przyczyny i logiczne wyjaśnienia zdarzeń oraz uzasadnienie wyborów. Wiemy, że w nieświadomości przechowujemy miliony wspomnień i doświadczeń, które determinują nasze zachowania i decyzje. Z pewnością wiele naszych posunięć (jeśli nie wszystkie) podyktowanych jest nie racjonalnym myśleniem, ale impulsem z nieświadomości, który potem wyjaśniamy, znajdujemy dla niego przyczynę. Neurofizjolodzy twierdzą, że świadome podejmowanie decyzji jest mitem. Jedziesz 300 km, czujesz zmęczenie i głód, zbliżasz się do restauracji przy drodze. Wiesz, że masz do przejechania jeszcze 200 km. Stwierdzasz, że czas odpocząć i się posilić. I masz wrażenie, że robisz to świadomie. A figa, twierdzą naukowcy dzierżący w palcach elektrody. Gdy wciskałeś sprzęgło i redukowałeś bieg, najpierw działał Twój „stary” mózg, a dopiero potem nowy. Czyli najpierw doszło do nieświadomego wyboru, a potem nastąpiła świadoma obróbka, uzasadnienie. Czy zatem tak zwane wolne wybory są rzeczywiście wolne? Skoro iluzją jest wolne podejmowanie decyzji, po co iluzja ta istnieje? Psycholog powie, że jest to cecha adaptacyjna – człowiek mający wrażenie, że dokonuje wyborów, człowiek obdarzony ułudą wolności, ma większe szanse przetrwania. Potwierdzają to doświadczenia na zwierzętach. Gdy szczur jest „karany” impulsami elektrycznymi bez żadnego wzoru, gdy nie może znaleźć schematu, który pozwoliłby mu uniknąć kary, szybko wyrabia u siebie tzw. „wyuczoną bezradność”.

OCENA

Twoja ocena:
Ocena 0/5  
Średnia ocena: Ocena 3.11/5 3.11 / 5

A TERAZ...

wyslij znajomym  Wyślij znajomym
drukuj  Drukuj

Opinie

Ocena: 0 [0]
~Dlatego [2009-07-31 16:18]

Ewidentny brak fizozoficznego przygotowania
Szanowny Panie Marcinie: jeśli jest/był Pan studentem/doktorem/profesorem (czy kim tam jeszcze) filozofii, to...to się dziwię, że uczono Pana tak dobrowolnie posługiwać się pojęciami (choćby już 'nieszczęsna' metafizyka). Co innego, gdyby powiedział Pan, że jest Pan domorosłym filozofem, który używa pojęć według 'uznanego' przez większość rozumienia. Sposób, w jaki miesza Pan zagadnienia woluntarystyczne ze 'ściśle' filof. (ontologia, epist.) jest wręcz niesłychany. Tym bardziej, że jednym porządkiem (wolunt.), 'pozbywa' się Pan innych (logicznych)...Jak? Jakim cudem. Może i czyta się to dobrze, ale jest to raczej "moja filozofia' mojego rozumienia świata i Matrixa włącznie. pozdrawiam, dp

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~coś o wszystkim... [2009-08-02 09:31]

radosna twórczość
tak to bywa, gdy zamiast cieszyć się ładnym filmikiem, próbuje się go przerabiać na arcydzieło i tak interpretować. Inna sprawa, ze w świecie opanowanym przez ekonomię, marketing i elektronikę całkiem inteligentni ludzie okazują się być humanistycznymi analfabetami i jakoś tę lukę chałupniczo zapełniają.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
guest [2009-08-01 14:19]

inteligetny artykuł
- inteligentne komentarze :)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pseudoalias [2009-08-01 13:33]

Ciekawe spojrzenie na Matrixa
Fajnie napisane

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mario1120 [2009-08-01 13:16]

wszyscy mówią o M1 , M2 , M3 a co z czasami przed i po NEO
,,Przed'' czyli od wyprodukowania pierwszego człekokształtnego robota aż do przejęcia władzy przez maszyny i ,,po'' czyli po rozmowie wyroczni i architekta z ostatniej sceny trylogii , o tym opowiada animatrix ale w szerszym ujęciu , eseju , wypracowania.Czy możne to być pomysł na kolejne cześć , tylko boje się ze wyjdzie coś na kształt terminatora analogicznie ze cześć matrixa 1 wszyscy lubią a reszta dokręcana to wszyscy wyśmiewali ze czyste efekciarstwo Hollywoodu.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~hgfh [2009-07-31 23:41]

matrix wymaita kocham ten film
jw

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~littleladyy [2009-07-31 15:50]

.całkowicie wolny jest tylko nihilista, który nie stosuje sie do żadnych norm?
całkowicie wolny jest tylko nihilista, który nie stosuje sie do żadnych norm?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~................ [2009-07-31 15:05]

........................
Nie istnieje zadne przeznaczenie-to bzdury wyssane z palca,nie wierzcie w te brednie. Czlowiek sam dokonuje wyborow i tylko od nas samych ,od naszych decyzji i wytrwalosci zalezy nasze zycie i nasza przyszlosc. Nie dawajcie sie nikomu oszukiwac ani manipulowac w zyciu...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~INES [2009-07-30 13:56]

excellent
Artykuł świetny, wońcu coś innego niz mdława recenzja. Tylko że jak na trylogie Matrixa troche z krótki. Ale wkońcu komu się chce czytać długie wywody. Wielki plus dla autora.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~as [2009-07-31 07:16]

dzięki
Dzięki za recenzję,tego mi trzeba,nie kazdy film jest bełkotem.A metafizyka jest dla nas...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Brandi [2009-07-29 22:35]

Artykul
Ciekawy artykul bardzo dobrze mi sie go czytalo :))))

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~lena [2009-07-29 18:57]

matrix...
Po co oglądać Matrixa skoro już go mamy w Polsce codziennie...

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~BilboBagins1984 [2009-07-29 14:39]

Mówienie o wolności jest dowodem na jej istnienie!
Szanowny Panie Marcinie, po przeczytaniu pańskiego artykułu pokuszę się o kilka uwag krytycznych. 1. Neguje Pan obiektywne istnienie pojęcia wolności za argument podając ograniczenia jakie narzuca na ludzi rzeczywistość ich egzystencji. Popełnia Pan podstawowy błąd logiczny zakładając, że człowiek może przełamać barierę swojej fizyczności. Jesteśmy wolni tylko w ramach swoich możliwości, nie możemy (tak jak Neo) pewnego ranka odkryć w sobie umiejętności przezwyciężenia siły grawitacji czy przenoszenia gór. Człowiek jest wolny w ramach wyborów, które są w zgodzie z jego naturą. Nie ma i nie będzie dla człowieka na Ziemi wyboru między lataniem(bez maszyn) a chodzeniem pieszo po zakupy. Wolność wyboru polega na nieskrępowanej możliwości wyboru DOSTĘPNYCH opcji zachowania. 2. Drugim argumentem na &#8222;rak wolności&#8221; czyli niewolę człowieka jest istnienie jego podświadomości, a konkretnie podejmowanie decyzji w sposób nieświadomy. Owszem sytuacje takie maja miejsce i to dość często, ale nie świadczy to w żadnej mierze o nieistnieniu wolności, a jedynie o niedostatecznym wyzwoleniu umysłu. Człowiek ma możliwość dokonywania świadomych wyborów, a to że z niej nie korzysta też jest jego wyborem. Poza tym nie wychodźmy z własnej skóry i nie czyńmy z naszej podświadomości osoby drugiej. Podświadomość jest częścią nas, a nie demonem z zaświatów. Odsyłam do lektury dzieł Freuda. Reasumując: każdy samozwańczy filozof może rozprawić o braku wolności, ale nie każdy może go po tym rozpoznać. Pozdrawiam.

odpowiedz