Trwa ładowanie...
d1nvkud

''Hobbit: Bitwa Pięciu Armii'' : Coś się kończy, coś zaczyna [RECENZJA BLU-RAY]

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
''Hobbit: Bitwa Pięciu Armii'' : Coś się kończy, coś zaczyna [RECENZJA BLU-RAY]
(mat. dystrybutora)
d1nvkud

Każda podróż musi mieć swój finał. W przypadku „Hobbita” nie jest to do końca prawda. Bo choć „Bitwa Pięciu Armii” wieńczy ostatnią trylogię Petera Jacksona, to jednocześnie jest punktem wyjścia do opowieści, którą już bardzo dobrze znamy.

Hobbit: Bitwa Pięciu Armii” to zdecydowanie najlepsza część z całej trylogii. Bohaterowie już w pełni dojrzali, Zło odsłoniło w końcu karty, a stawka, o jaką grają zwaśnione strony Śródziemia, jest jasno określona. Pozostaje tylko ostateczna rozwałka na polach leżących w cieniu Samotnej Góry. Ale nie oszukujmy się – przecież filmów Jacksona nie ogląda się dla historii. Ta jest doskonale znana, bo chyba nie ma wśród nas nikogo, kto nie czytał prozy Tolkiena. Zarówno „Bitwę” jak poprzedzające ją części, ogląda się przede wszystkim, aby skonfrontować film z papierowym pierwowzorem, wyłapując raz po raz ingerencje w fabułę książki – wszak nakręcić ponad sześciogodzinny film na podstawie 250-stronnicowej książki byłoby nie lada wyczynem. W przypadku „Bitwy” jest jeszcze jedna istotna kwestia. W jaki sposób Jackson połączył wątki filmu z „drugą” trylogią?

Zwiastun:

Na poziome wizualnym tytułowa bitwa prezentuje się naprawdę godnie, choć jak zauważył Jacek Dziduszko, efekty CGI wyraźnie kuleją (więcej tutaj). O tym, że jest rozmach i sprawna realizacja, pisać nie trzeba. Uwagę na pewno zwracają pomysły inscenizacyjne – wierzchowce krasnoludów (świnie i kozice), armia zwierząt ze zmiennokształtnym Beornem na czele (i jego powietrzny desant) czy wymyślne formy żołdaków Złego – wielkie bojowe trolle, robale rodem z „Diuny”, czy przerośnięte nietoperze. W filmie pojawiają się również gobliny – obecne w książce Tolkiena, w której z kolei nie było orków.

d1nvkud

„Hobbit: Bitwa Pięciu Armii” to domknięcie trylogii, ale również wstęp do rozgrywającego się kilkadziesiąt lat później „Władcy Pierścieni”, do którego Jackson i spółka nawiązują co rusz na wielu poziomach - również tych pozanarracyjnych (mowa o piosence z tyłówki w wykonaniu Billy’ego Boyda, czyli filmowego Pippina). Co z tego wyszło? Dość powiedzieć, że zaraz po obejrzeniu ostatniego „Hobbita” ma się ochotę wrzucić do odtwarzacza kolejne dyski z „Władcą”.

Ocena: 8/10

Wydanie Blu-ray:

Jest kilka rzeczy, których możemy być pewni. Jedną z nich jest na pewno poziom wydań Tolkienowskich ekranizacji - Galapagos nigdy nie robi wyjątków. I choć pod względem materiałów dodatkowych jest nieco gorzej niż w przypadku „Hobbit: Pustkowie Smauga” (więcej tutaj), to nadal jest to krajowa czołówka.

d1nvkud

W skład wydania wchodzą cztery dyski zapakowane w kartonowy slipcase. Dwa pierwsze to film w wersji 3D, dwa kolejne to film w 2D oraz materiały dodatkowe:

Rekonstrukcja Pięciu Armii - czyli ponad 11 min. arcyciekawego dokumentu o radościach i znojach setek ludzi biorących udział w zdjęciach. Co robią elfy w stołówce? Na jakie rodzaje dzieli się anonimowy tłum rozentuzjazmowanych statystów? To jeden z tych dodatków, dla których kupujemy analogowe nośniki.

Nowa Zelandia – Dom Śródziemia

New Zeland: Home of The Middle Earth - trzecia i zarazem ostatnia część reportażu o plenerach, gdzie kręcono trylogię. Zapierające dech w piersiach widoki, wypowiedzi aktorów i ekipy, którzy spędzili tam 18 miesięcy.

d1nvkud

Ukończenie Śródziemia - w sumie ok. 20 min. reportażu ukazującego pracę na planie zarówno „Hobbita” jak i „Władcy”, potraktowanych jak sześcioczęściowy film. Mnóstwo materiałów archiwalnych, wypowiedzi ekipy, porównanie pracy wtedy i dziś, kilka słów o animacji komputerowej i trudnościach w połączeniu trylogii.

Ostatnie pożegnanie - teledysk do piosenki w wykonaniu Billy’ego Boyda, która zamyka jedną i otwiera kolejną trylogię. Do tego krótki reportaż wyjaśniający okoliczności zaangażowania aktora.

Parametry techniczne:

Wersja 3D/2D: Obraz: 1080p HD 16x9 LB (2.4:1), dźwięk: DTS Master Audio: jęz. ang. 7.1; Dolby Digital: polski 5,1 – dubbing, napisy: polskie. Dodatki: tylko polskie napisy.

Ocena: 10/10

d1nvkud

Podziel się opinią

Share

d1nvkud

d1nvkud