Daniel Craig zdążył przyzwyczaić widzów do sylwetek wyrazistych, nie znających strachu bohaterów. Na planie swoich ostatnich filmów walczył w ruchu oporu, ratował świat przed zakusami bezlitosnych milionerów, a nawet dwukrotnie odpierał inwazję kosmitów. W thrillerze „Dom snów” aktualny odtwórca roli Jamesa Bonda po raz pierwszy w karierze zmierzył się z grozą drzemiącą w głębi ludzkiego umysłu.
21 października na ekrany polskich kin trafi „Dom snów”, porównywany z „Szóstym zmysłem” thriller Jima Sheridana, wielokrotnie nominowanego do Oscara twórcy „Mojej lewej stopy” i „W imię ojca”. W przerażającej historii, rozgrywającej się na styku jawy i koszmarnego snu, Daniel Craig wcielił się w pisarza, którego rodzinnej idylli zaczyna zagrażać widmo potwornej zbrodni sprzed lat, z dnia na dzień zmieniającej wymarzony dom na przedmieściach w posesję rodem z najgorszego koszmaru.
Strach przenikający do codziennego życia sprawia, że nie mogący zaufać zmysłom bohaterowie powoli pogrążają się w złowrogą pułapkę własnego umysłu: „Dom snów” można nazwać thrillerem o duchach, albo dramatem psychologicznym. Nie chcieliśmy niczego narzucać widzom. Jeśli wierzycie w duchy, znajdziecie w nim potwierdzenie własnych przekonań. Jeśli nie, podejdziecie do tego jak do tworu umysłu, co jest równie słuszną interpretacją. – opowiada o filmie Craig.
O filmie:
Mający na koncie szereg sukcesów wydawniczych Will Attenton (Daniel Craig) wyprowadza się ze swoją rodziną z Nowego Jorku i zamieszkuje w malowniczym domu w Nowej Anglii. Gdy wraz z żoną Libby (nagrodzona Oscarem za rolę w „Wiernym ogrodniku” Rachel Weisz) oraz dwiema córkami zaczyna się już przyzwyczajać do nowego lokum, dowiadują się, że zamordowano w nim poprzednią mieszkankę oraz jej dzieci. Podejrzewany o zbrodnię mąż i ojciec zabitych nadal żyje, a Willa oraz zaprzyjaźnioną z ofiarami sąsiadkę (Naomi Watts – „Mulholland Drive”, „The Ring 1-2”, nominacja do Oscara za „21 gramów”) prześladuje przeczucie, że nie wszystkie poszlaki zostały odpowiednio zbadane. Próbując dopasować do siebie poszczególne elementy krwawej układanki, Will odkryje, że historia poprzedniego lokatora jego domu jest równie przerażająca, jak to, co może spotkać kolejną rodzinę, która znalazła w nim schronienie...
"Dom snów" pojawi się w polskich kinach już w piątek 21 października.
Oglądając polską telewizję często widzimy w niej amerykańskie akcenty – nie tylko w postaci programów opartych na formatach ze Stanów Zjednoczonych. W rodzimych serialach, bohaterowie często oglądają amerykańskie filmy, czy wspominają tamtejsze gwiazdy show biznesu. Zdarza się jednak i tak, że w telewizji za wielką wodą pojawiają się polskie wątki i bohaterowie polskiego pochodzenia. W zależności od tego, czy mamy do czynienia z serialem dramatycznym, czy sitcomem – nasze narodowe cechy przedstawiane są mniej lub bardziej stereotypowo. Przypomnijmy sobie, która z postaci narobiła największego zamieszania w jankeskim serialu.
Jeśli ktoś po drugiej części „Facetów w czerni” sądził, że ich formuła bezpowrotnie się wyczerpała, a żadna kolejna nie dorówna pierwszemu epizodowi sprzed 15 (!) lat, ten powinien śmiało zaryzykować i wybrać się na trzecią odsłonę zabawy z „K” i „J” w rolach głównych. To bez wątpienia jedna z najlepszych komedii tego roku!