


Po pożarze Domu Dziecka kierownictwo pobliskiego sanatorium dla osób starych i przewlekle chorych postanawia przyjąć pod wspólny dach kilka małych dziewczynek. Pojawienie się dzieci zmienia nastrój domu. Jedna z nich, siedmioletnia Marysia, próbuje...

cudowny, magiczny, mądry, pełen dobroci i ciepła
Moja przyjaciółka określiła go powyższymi słowami. I jeszcze dodała: "Piękne jak 'Dzieci z Bullerbyn', tylko pełne magii". Nic dodać.