


"Wszystko, co kocham" to historia grupy przyjaciół, którzy wypełnioną muzyką młodość przeżywają na polskim wybrzeżu. Janek, wrażliwy osiemnastolatek, zakochany w Basi, jak współczesny Romeo, nie jest w stanie pogodzić się z tym, że ich miłość może być zakazana przez system...


Podryw ''na Solidarność'' - Tomasz Pstrągowski (komiksomania.pl)









"Wszystko, co kocham" jest urzekająco świeżym spojrzeniem na polską historię. W końcu ktoś miał odwagę nakręcić film osadzony w tamtych czasach bez bałwochwalczych formułek, wiernopoddańczych ukłonów i propagandowego, antykomunistycznego ględzenia. W końcu ktoś ośmielił się skupić na życiu bohaterów, a nie Bogu, Honorze i Ojczyźnie (pisanych zawsze z wielkich liter). W końcu ktoś zepchnął na dalszy plan wszystkie te głupoty o Solidarności i zdecydował się opowiedzieć o ludziach. Bo film Borcucha to przede wszystkim opowieść o kilku dzieciakach i ich dorastaniu. Historia jest tylko tłem. Stan wojenny jest dla Janka o tyle ważny, że nie może spotykać się z Basią. Zamiast Polski Walczącej pisze na murach "Kocham Basię", a w napis wpisuje anarchię, a nie polską flagę. ZOMO pomaga Kazikowi ukryć fakt, że bije go ojciec. Od czołgów jadących na Gdańsk ważniejsza jest umierająca babcia, a przedstawiciela złego systemu chłopaki nienawidzą nie dlatego, że to "czerwony" ale dlatego, że to zwykły dupek.
Kolory młodości w szarości PRL - Patryk Szczerba









Okres stanu wojennego powoli zostaje odzierany z mitycznej aury, która towarzyszyła mu przez lata w polskiej kulturze. Pokazują to wystawy, pokazuje książka Jacka Dukaja "Wroniec", pokazuje to wreszcie ostatni film Jacka Borcucha, pełen ciepła i miłości, choć mówiący o trudnych czasach.
Solidarnie zakochani - Katarzyna Kasperska









Wszystko jest wręcz homogenicznie wystylizowane i zainscenizowane, ale jednak historia nie stałaby się manifestem młodości i wolności, gdyby nie tak przemyślnie przeprowadzony casting.

(7)

Recenzja prymitywna a film kompletnie beznadziejny i żałosny...
O sprawach ważnych
Film nie jest wbrew pozorom opowieścią landrynkową, choć momentami bohaterowie są bardzo infantylni. U mnie 7pkt.
Wieje nudą... niestety.
Gdyby USA miało taką historię z takim buntem młodego pokolenia wyrażanym przez tak wiele świetnych zespołów (Brygada Kryzys, Tilt, Kobranocka, Armia, Dezerter, Kult, T-Love, Róże Europy, Manam, itd...) przeciwko tak tępej i siermiężnej dyktaturze, to nakręcono by arcydzieło! "Wszystko co kocham" jest przykładem zmarnowanej szansy, bo trudno będzie podjąć ten temat ponownie, a ktoś powinien, bo ta historia, ten czas, ten klimat (paranoiczna mieszanka strachu, buntu i nadziei) zasługują na świetny film. Tu mamy przeciętną opowiastkę o młodości i miłości osadzonej, jakby przypadkowo, w 1981/82r. A mogło być naprawdę pięknie...
niesmak
Szkoda, że we wszystkie filmy "trzeba" wpleść goliznę, żeby się dobrze sprzedały..film który potrafi pokazać nagość i miłość bez pokazywania golizny aktorów-to jest dopiero wybitny i dobry film, który przyciąga publikę ze względu na inteligentną i dobrze przedstawioną treść a nie gołe piersi...dlaczego na ekranach wciąż sprzedaje się tą intymność, którą każdy człowiek powinien zachować dla siebie i partnera? nie chcę jak inni udawać, że oglądanie gołych bab jest taakie normalne, to fałsz i obłuda , nic więcej..
nie smak
Filmy tego typu jak "Ostatni dzwonek" czy "Yesterday", do nich się wraca z przyjemnością do tego filmu raczej mało kto wróci. Liczyłem na posłuchanie muzyki punk'a tu cisza. Przecież wtedy było tyle muzy, więcej się słuchało z Kasprzaka i trzeszczącej kasety niż teraz z CD Poza tym czasy jakie przeżyłem w latach '80 trzeba by pokazać w stylu "Przekrętu" lub "Adrenaliny" a nie flaków z olejem. Plus za grę młodych aktorów.
wszystko co kocham
Dawno nie widziałam tak naturalnych aktorów jak młodzież grająca w tym filmie. Super, polecam!
nuda...
Może i film mówi o ważnych rzeczach,które działy się w Polsce w '81,ale jest tak nudny..że brak słów...Akcja dzieje się..o ile można mówić o jakiejś akcji szybko i ani się nie obejrzysz a już jest koniec filmu..a przecież nie wydarzyło się jeszcze nic ciekawego:-///
błędy
Marynarka Wojenna - pisze się z dużej litery, a Olga Frycz wcale nie debiutowała w tym filmie, jak sugeruje recenzentka.
żałosne
Nikomu nie polecam tego filmu chyba że chcecie zobaczyć jak można zepsuć produkcje to największa kicha jaką zobaczyłam ....takie jest moje zdanie i jeśli ktoś nie lubi takich filmów niech sie nie wybiera
rewelacja!!!
Świetny, wrażliwy film, super obsada! Zero sztuczności,wzruszający, prawdziwy, świetne dialogi i scenariusz, super muza. Dawno nie widziałam w polskim kinie tak dobrego filmu!
gratulacje dla recenzji
Wierzę w młodość - wspaniale pani Kasiu.
suppppper
film naprawde świetny, taki świerzy, niezblazowani aktorzy, muzyka przepiękna, morze, fale... i zabawny i wzruszający, jak na polski film to świetny... Oby powstawało wiecej takich filmów!!!
casting na 3--
temu filmowi zarzuciłbym przede wszystkim złe dobranie aktorów, Janek i Basia wyjątkowo nieprzekonujący
Nie byłem jeszcze w kinie ale napewno pujde super ze jest wkoncu taki film mam nadzeje ze bedze ich wiecej punk not death
Świetny
Film jest bardzo wyjątkowy, świetny w całości, polecaaaamm!!
...
Pierwszy polski film, na który chce iść z własnej woli !!!
czekałem
długo na taki film. być może to pierwszy i ostatni taki obraz. nie bardzo wiem, czego sie spodziewać, ale juz nie mogę sie doczekać, kiedy pójde do kina. moje młode lata, moja muzyka, mój czas.



Osoby, którym podobał się film "Wszystko, co kocham", wysoko oceniły także:

