


"Jak się pozbyć cellulitu?" to komedia o kobiecej przyjaźni wystawionej na ekstremalną próbę. Dwie przyjaciółki - Ewa (Dominika Kluźniak) i Maja (Maja Hirsch) - poznają w ekskluzywnym SPA piękną masażystkę Kornelię (Magdalena Boczarska), która wciąga je w wir szalonych przygód. W trakcie tych przeżyć dziewczyny połączy głęboka przyjaźń, której fundamentem jest prosta prawda życiowa: natrętny facet bywa gorszy od cellulitu i jeszcze trudniej się go pozbyć.


Odchudzanie nie dla każdego - Łukasz Grudzień









Ostatnio miałem okazję obejrzeć debiut reżyserski Cezarego Pazury zatytułowany „Weekend”. Niestety nie wspominam tego doświadczenia dobrze. Idąc za ciosem chciałem dać szansę kolejnej polskiej produkcji, wierząc, że tym razem się nie rozczaruję. Mój wybór padł na film Andrzeja Saramanowicza, „Jak się pozbyć cellulitu”.
Jak się pozbyć złego humoru - Łukasz Szulc









Z polskimi komediami często jest tak, że z definicją gatunku niewiele mają wspólnego – są żenujące, a aktorzy w nich występujący wyglądają tak, jakby grali z przymusu. Nie są śmieszne, krytyka wiesza na nich psy, a mimo to właśnie ten gatunek upodobali sobie ostatnimi laty nasi filmowcy. A przecież nie tak łatwo zrobić dobrą komedię. Trzeba wielu czynników, żeby taka produkcja była udana. „Jak się pozbyć cellulitu” to właśnie przykład dobrze zrobionej komedii. Pod tym, może niezbyt zachęcającym, tytułem kryje się naprawdę zabawny i po prostu „fajny” film.
Poeta na festynie - Piotr Pluciński









Andrzej Saramonowicz nie wie co prawda, jak się pozbyć cellulitu, ale szarych komórek – owszem. Jego sposób jest stosunkowo prosty – ot, dwugodzinna terapia szokowa, w trakcie której siedzimy w fotelu i spoglądamy na szereg drętwych, przypadkowo połączonych ze sobą sekwencji. Efekt jest zdumiewający! Po seansie możemy poczuć się faktycznie ubożsi – dosłownie, bo o kilkanaście złotych za bilet, ale i duchowo – bo oto doświadczyliśmy pustki, i to nie byle jakiej, bo wszechogarniającej. Eksperyment, jakiemu Saramonowicz poddał swoją publiczność, nie powiódł się. Statystyka jest dla niego bezlitosna. Tłumy nie uderzyły do kas, pieczętując tym samym kolejną klapę finansową w jego karierze. Czego to dowodzi? Ano tego, że pan S. – dzisiaj reżyser, niegdyś krytyk filmowy – minął się z powołaniem. Powinien zostać politykiem, bo potrzebami swojej publiczności, niczym macher w garniaku, nie jest zatroskany. On wie lepiej, czego nam trzeba. A przynajmniej tak mu się wydaje.

(2)

No polecam teksty bomba nie moge opisać tego filmu bo jest taki smiesznnyyy POLECAM
a mi sie podobal.. lajtowy, smieszny.. taki mial byc.. i tekst o tragedii penisa jest the best!
film swietny, plakalem ze smiechu. a ty lukk najwyrazniej rzadko sie smiejesz
polecam inny film
Jest to kolejny przykład na siłe przeprowadzonego marketingu reklamującego film, który okazuje się niewypałem. Jest tyle fajnych polskich komedii, które biją na łeb tą nieudaną produkcję, jednak nie są tak rozpowszechnione przez przychylne media. Nie pamiętam kiedy ostatni raz widziałem tak słaby film. Można powiedzieć że takiej porażki nie było w kinie od dawna. W ogóle film nie był śmieszny, ani raz się nie zaśmiałem. Pierwszy raz zdarzyło mi się wyjść z kina w połowie filmu. Nie ma to jak poprzeklinać i liczyć na to że widownie będą śmieszyły takie proste, ogłupiające zwroty. Nie polecam i stanowczo odradzam
ja sie pozbyć....
byłam widzałam polecam
mozan odpocząć od życia przyglądając się sobie na ekranie ;)
super
świetny, dawno nie było takiej polskiej komedii, bez stresu na luzie mozna się pośmiać
Super
Już dawno nie widziałam takiej komedii.Dla mnie rewelacja!!!Co chwilę płakałam ze śmiechu!!Polecam!!!
boze....
czyytajac komentarze typu: " trzeba miec dystans do siebie i mozna sie usmiac z tej komedii" to niewiem czy mam sie smiac czy plakac. Nie chodzi o zaden dystans tylko po prostu tam nie bylo sie z czego smiac i tyle to byla TOTALNA ZENADA! Akcje typu "jestesmy na haju" i rozmowy ttpu "gdyby kazda kobieta prowadzala penisa na smyczy" nie ubawily mnie po pachy a moj chlopak usnął... Dziwne tylko,że tacy aktorzy zgodzili sie zagrac w czyms takim. Aha, chcialabym jeszcze zaznaczyc, że czasami jak w komedii nie ma sie z czego posmiac to chociaz fabuła jest ciekawa czy zaskakujaca, tu miala byc chyba zaskakujaca ale nie byla chyba, ze ktos ma IQ rowne 10 ;/
Płakać się chce
Nie polecam... Myślałam, że się rozkręci niestety spotkało mnie rozczarowanie. Jestem fanką polskich komedii, ale nie w tym przypadku.
ubaw po pachy
dużo lepsza komedia niż " Oh! Karol" . Uznałabym nawet , że to damska odpowiedż na wcześniej rzeczony film. Każdy, kto ma dystans do siebie i otoczenia uśmieje się po pachy Naprawdę warto obejrzeć.
Gniot
Co za gniot, już dawno nie widziałam takiej beznadziei :(
Beznadzieja...
Nie wiem co gorsze Oh Karol czy Cellulit....;/ Szkoda czasu....
to jest komedia
a nie intelektualna uczta... i moim zdaniem spełania swoją rolę - uśmialiśmy się - bo panie grają świetnie i scenariusz zabawny. Trochę dystansu do siebie i świata. Może końcówka głupawa. No i dlaczego zostały wycięte sceny reklamujące film to dopiero zagadka???
wyszlam po 30 minutach
nie da sie wytrzymac. Aktor Tomasz Kot chyba jest w finansowym kryzysie jesli sie zgodzil grac w takiej bryndzy. Chyba jest to film dla nastolatkow, moze im sie podoba, napewno nie 30tkom.
Totalna porażka
Gorszego filmu dawno nie widzieliśmy, mieliśmy nadzieję że się rozkręci...ale nic z tego!!! Zdecydowanie nie polecamy, szkoda czasu i kasy!!!
;)
Jak dla mnie super film ! właśnie wróciłam z kina ! Uśmiałam sie jak nigdy ! Super ! polecam
Klapa
Nie polecam tego filmu. Szkoda czasu i pieniędzy. Żarty można policzyć na palcach jednej ręki
Porażka
nic ciekawego nie opłaca sie siedziec na takim czymś,dwie sceny fajne a pozniej nuda



Osoby, którym podobał się film "Jak się pozbyć cellulitu?", wysoko oceniły także:

