


"Musimy porozmawiać o Kevinie" (w reżyserii Lynne Ramsay) to prowokujący thriller, z magnetyczną Tildą Swinton w roli głównej. Historia oparta jest na motywach kontrowersyjnego bestsellera Lionel Shriver. Kiedy Eva (Tilda Swinton) dowiaduje się, że będzie miała dziecko, rzuca karierę i całą swoją uwagę skupia na małym Kevinie. Jednak bycie mamą nie jest wcale takie proste, a Kevin (Ezra Miller) nie jest zwykłym dzieckiem. Eva traci kontrolę nad diabolicznym synem. Kevin dorastając, zmienia jej życie w prawdziwy koszmar.


Jaka ładna krew - Anna Tatarska









Tilda Swinton wciela się w jedną z najbardziej nietypowych matek w historii kina. Jej niezwykle fizyczna, wycofana gra sprawia, że o Evie najwięcej dowiadujemy się, gdy milczy. Na twarzy Swinton widać każde drgnięcie nerwu, najmniejszy grymas wygrywa z zegarmistrzowską precyzją, z postaci czyniąc Osobę. Osią fabuły jest relacja Evy z synem; tytułowego Kevina gra Ezra Miller, którego najpoważniejszym narzędziem aktorskim są oczy. Jeśli, jak głosi przysłowie, są one zwierciadłem duszy, to Kevin albo duszy nie posiada, albo jest ona czarna jak niebo bezgwiezdną nocą. Z tej ciemności wypływa negacja świata, jego struktur i oczekiwań. A także pogłębiająca się z czasem przerażająca, głucha beznamiętność, która sprawia, że Kevin decyduje się zabić.

Film specyficzny. Zdecydowanie. Można rzec, że ma swój klimat. Może gdybym nie przeczytała uprzednio książki o tym samym tytule nie zrobiłby na mnie aż tak tragicznego wrażenia... film odziwerciedla zaledwie 5% tego co przekazuje książka. I to najmniej istotne 5%. Całą resztę film albo pomija albo przeinacza. TRAGEDIA. Szkoda czasu. Za to książkę polecam w 100%.
Fatalna recenzja nijak mająca się do filmu... Zwłaszcza porównanie do "Dziecka Rosemery" i "zapraszanie" tutaj Szatana. Raczej w skrócie jest to opowieść, do czego doprowadza odtrącenie dziecka, trudnego dziecka przez matkę.
ona poprostu nie miała cierpliwości do tego dziecka....



Osoby, którym podobał się film "Musimy porozmawiać o Kevinie", wysoko oceniły także:

