


Ki (Kinga) jest jak tornado. Nim zdążysz zamienić z nią słowo, zamieszka u ciebie ze swoim 2-letnim synkiem, rozleje wino, a do drzwi zapuka wietnamski student, prosząc, żebyś pomógł mu wnieść jej pralkę. Zanim się obejrzysz, poprosi o kilka stów pożyczki i odebranie dziecka z przedszkola. Wykorzysta każdego, kto stanie jej na drodze. Czy zdoła ją zatrzymać facet z zasadami? Świat według Ki jest kolorowy, zachłanny i nigdy nie stoi w miejscu. Ona sama irytuje i fascynuje, nikogo nie pozostawia obojętnym.


Samotna matka to terrorystka - Katarzyna Kasperska









Nieokiełznana Ki jest czołową postacią znakomitego debiutu reżyserskiego Leszka Dawida. Film opowiada historię samotnej matki, której sama tylko obecność i niepoprawny optymizm przysparzają innym ciągłych problemów. Czy obraz „Ki” jest dramatem? Być może. Jednak Ki-bohaterka z pewnością nie jest ofiarą. A Dawid zrealizował film prawdziwy, pełen ludzkich tragedii, jednak wciąż kolorowy, pogodny i niosący pociechę widzowi. Czy filmowy archetyp uwięzionej życiowo młodej matki z uroczym, ale problematycznym malcem może wpadać w tonację komediową? Czy obraz bohaterki przy jej pogodnym charakterze oddaje powagę społecznego problemu, jakim jest brak pomocy dla kobiet w podobnej sytuacji? Jak najbardziej.

(3)

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!



Osoby, którym podobał się film "Ki", wysoko oceniły także:

