Trwa ładowanie...
ycipk-nqot91

Kler kręcony w Czechach, bo polska hierarchia ”niegotowa” na taki film

Film ”Kler” Wojtka Smarzowskiego kręcony był w Czechach, na Zaolziu. – Polska hierarchia kościelna stwierdziła, że nie jest gotowa na taki film i odmówiła nam – mówi producent Jacek Rzehak.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Janusz Gajos: jedna z gwiazd filmu "Kler"
Janusz Gajos: jedna z gwiazd filmu "Kler" (East News)
ycipk-nqot91

Film ”Kler” Wojtka Smarzowskiego miał premierę na festiwalu w Gdyni. Przy okazji pierwszego pokazu dla publiczności reżyser na konferencji prasowej powiedział, że film w dużej mierze kręcony był w Czechach. Wyjaśnił też powody tej decyzji.

Smarzowski: - Wiedzieliśmy, że nie otrzymamy zgody na zdjęcia w kościołach w Polsce, więc nakręciliśmy je w Czechach.

Jak nam tłumaczy producent filmu, Jacek Rzehak, twórcy mimo wszystko zwrócili się o pozwolenie do kurii w Krakowie.

ycipk-nqot91

- Ale odmówiono nam. Nie podali przyczyny. Nie, bo nie. To była dziwna decyzja i kompletne niezrozumienie tematu z ich strony i niewykorzystanie szansy na samooczyszczenie - tłumaczy Rzehak.

- Czy wiedzieli jaki film robicie? – pytam.

Rzehak: - Dostali tzw. treatment scenariusza filmu [podstawowe informacje na temat fabuły – red. ], więc wiedzieli, jaki to jest film. Ksiądz, który dał nam odmowę, powiedział, że hierarchowie w Warszawie nie są na taką krytykę przygotowani. _Góra się nie zgodzi _- oznajmił. Uznaliśmy, że nie mamy czasu czekać dłużej. Dlatego zdecydowaliśmy się na czeskie Zaolzie przy granicy z Polską. Chodziło nam o głównie o tamtejszą architekturę, zarówno sakralną, jak i zwykłą zabudowę, bo są one podobne do polskiej.

ycipk-nqot91

Jak trwoga to do Czecha

Czy czeska kuria nie robiła problemów? Rzehak: - Problemy też były, ale mniejsze. Oni się też troszeczkę bali, jakie będą dla nich konsekwencje, bo na Zaolziu jest wielu polskich księży. To były trudne rozmowy.

Pierwsza diecezja w Czechach odmówiła. Ale zgodziła się ta w miejscowości Orlová (Orłowa). Jest tam Parafia Narodzenia Maryi Panny.

Rozmawialiśmy z proboszczem tej parafii, polskim księdzem Rafałem Józefem Walą.

ycipk-nqot91

Ks. Wala: - Producenci filmu mieli zgodę od moich przełożonych z kurii w czeskiej Ostrawie. Mieli pozwolenie, nakręcili, co trzeba, posprzątali po sobie i wypłacili nam pieniądze. Wszystko odbyło się normalnie. Nie mam w związku z tym żadnych kłopotów.

- Czy ksiądz wybiera się na film? – pytam.

- Bardzo lubię filmy Smarzowskiego; zwłaszcza ”Wołyń” zrobił na mnie piorunujące wrażenie – mówi ks. Wala z Orlová.

– Naturalnie więc wybiorę się na ”Kler”. Ja wiem, że tematyka tego filmu – pedofilia i inne problemy Kościoła – jest wrażliwa, ale przecież mówi o tym otwarcie sam papież Franciszek. Chcę zobaczyć, jak problemy Kościoła widziane są z zewnątrz. A poza tym chcę zobaczyć, jak na ekranie wypadła moja parafia - kończy.

ycipk-nqot91

Kler hitem festiwalu w Gdyni

"Chmara widzów, ogromne kolejki i gorące owacje. Wszyscy wiedzieliśmy, że "Kler" wzbudzi w Gdyni zainteresowanie. Ale chyba nikt nie przypuszczał, że aż takie. Marsz filmu Smarzowskiego właśnie się rozpoczął. I nic go nie zatrzyma", pisał w relacji z premiery filmu nasz wysłannik, Grzegorz Kłos

Na konferencji prasowej po premierze Smarzowski wraz z aktorami podzielił się ze zgromadzonymi dziennikarzami kulisami powstania filmu.

ycipk-nqot91

Reżyser przyznał, że kilku aktorów odmówiło mu współpracy przy tym filmie. Prowadzący spotkanie, Łukasz Maciejewski, zapytał obecnych na sali odtwórców głównych ról, czy udział w filmie był dla nich pewnego rodzaju manifestem poglądów.

Głos zabrał m.in. Arkadiusz Jakubik:

- Oczywiście jest we mnie niezgoda na to, co się dzieje w instytucji polskiego Kościoła, gniew związany z ukrywaniem pedofilii. To jest zresztą temat, który przez wiele lat był dla nas wszystkich tabu. Kiedy kilka lat temu powiedziałem w wywiadzie, że mam problem z tym, że Jan Paweł II zamiatał systemowo pedofilię pod dywan, zostałem umieszczony na liście "niebezpiecznych Żydów w Polsce".

Na pytanie odpowiedział też Robert Więckiewicz: - Mój akces do jakiegoś projektu jest jednoczesnym opowiedzeniem się po jego stronie. Jest też jakimś "wyznaniem wiary". W tym filmie nie tylko temat pedofilii jest dotykany, ale też inne problemy, z którymi boryka się Kościół i wierni. Zastanawia mnie też sytuacja tych księży, którzy nie uczestniczą w tym procederze, którzy są prawdziwymi kapłanami. Ja im nie zazdroszczę.

Kto za to zapłacił?

W prawicowych mediach tematem nr 1 są ostatnio źródła finansowania "Kleru". Ks. Isakowsicz-Zaleski twierdzi, że film nie powinien być finansowany z pieniędzy podatników w kraju, w którym 92 proc. obywateli deklaruje się jako katolicy. Smarzowski został poproszony o skomentowanie tej sprawy: - Dobre scenariusze i dobre projekty powinny dostawać finansowanie, a złe nie – powiedział, po czym na sali rozbrzmiały brawa. – Czy to film o Smoleńsku, czy o pedofilii w Kościele, należy finansować te projekty, które rokują - dodał.

Festiwal w Gdyni potrwa do soboty 22 września. Wtedy też poznamy zwycięzcę tegorocznej edycji - na chwilę obecną, głównymi pretendami do zgarnięcia nagrody głównej są właśnie "Kler" oraz "Zimna wojna" Pawła Pawlikowskiego.

Podziel się opinią

Share

Bądź z nami na bieżąco

tick Lubię to

na Facebooku


ycipk-nqot91

ycipk-nqot91
ycipk-nqot91