WP

Łepkowska wycięła wiele scen z udziałem Kasprzyk? Doszło do sprzeczki

Aktorzy nie mają lekko. Spędzają na planie godziny i dni, potem czekają na swoją nową produkcję. Uroczysta premiera, potem będzie bankiet. I w trakcie filmu okazuje się, że część scen z udziałem aktora poszła do kosza. Jak donosi "Fakt", tak było w przypadku Ewy Kasprzyk.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Ewa Kasprzyk na premierze "Miszmasz, czyli Kogel Mogel 3"
Ewa Kasprzyk na premierze "Miszmasz, czyli Kogel Mogel 3" (East News)
WP

Mowa oczywiście o jej udziale w filmie "Miszmasz, czyli Kogel Mogel 3". Ewy Kasprzyk podczas pracy nad kolejną odsłoną – bądź co bądź – kultowego filmu, nie mogło zabraknąć. W "Miszmaszu" aktorka wciela się w rolę Barbary Wolańskiej. Można się domyślać, że Kasprzyk - tak przebojowa i charakterystyczna – liczyła, że jej postać zrobi furorę i skradnie serca widzów.

To jeszcze nie jest przesądzona sprawa, ale widzowie nie zobaczą wszystkiego, co dała z siebie na planie Kasprzyk. "Fakt" informuje, że "wiele scen" z udziałem aktorki nie weszło do filmu. A to miało być punktem zapalnym podczas uroczystego bankietu po premierze.

*Zobacz też: Łepkowska o "Kogel Mogel 3": "Ciężko mi się to pisało. Miałam wątpliwości" *

WP

Informator tabloidu relacjonuje, że podczas wydarzenia Kasprzyk postanowiła skonfrontować się z producentką filmu – Iloną Łepkowską.

- "Miszmasz, czyli Kogel Mogel 3" to jednak w większym stopniu moje dziecko niż Ewy Kasprzyk. Na pewno nie zrobiłabym niczego, co by go zepsuło. Trzeba patrzeć na dobro filmu – mówi Łepkowska w rozmowie z "Faktem".

I dodaje, że montaż to rzecz naturalna i wiele scen po prostu musi trafić do kosza. Zaznacza, że inni aktorzy nie podchodzą do tego tak emocjonalnie i wiedzą, jakie są realia pracy nad produkcjami.

WP

Producentka i aktorka podobno nie rozstały się w najlepszych nastrojach. Według rozmówcy "Faktu", Kasprzyk odebrała usunięcie scen z jej udziałem jako brak szacunku dla niej i dla jej talentu.

"Miszmasz, czyli Kogel Mogel 3" w kinach można oglądać od 25 stycznia. Jak pisała Karolina Stankiewicz w recenzji WP, to film "do bólu schematyczny, z drętwymi dialogami i sztampowymi postaciami". Ale najlepiej, jeśli przekonacie się sami.

WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP