Trwa ładowanie...
d1br7g3
Aktualności

Lukrowana bajka o Jasiu i Małgosi

Share
d1br7g3

Życie to nie bajka. Piętrzy przed nami trudności, rzuca kłody pod nogi i książąt z bajek w nim na lekarstwo. Ryszard Zatorski w swojej najnowszej komedii romantycznej „Dlaczego Nie!” przedstawia nam pewien patent, który można zamknąć w trzech kobiecych przykazaniach Małgosi. Dostać się na studia, potem otrzymać dobrą posadę, spotkać księcia z bajki.

„Dlaczego Nie!”? – plan sympatyczny i bardzo optymistyczny (zwłaszcza dobra praca i książę z bajki, bo studentów mamy pod dostatkiem), gorzej jednak z jego realizacją.

Gosia (Anna Cieślak) dostaje się do ASP w Warszawie, pracuje... w cateringu, jako szeregowy dostawca posiłków, no i mieszka z „księciem z bajki” – Piotrem (Antoni Pawlicki) – lekkoduchem, który okazuje się przebrzydłą ropuchą. Gosia, zaczyna klepać biedę, więc śmiało rusza na podbój pewnej firmy reklamowej, której prezes jest w jej opinii zboczoną świnią, no ale ma na szczęście oparcie w Monice (Joanna Jabłczyńska) oraz w nad wyraz bogatym „ochroniarzu” Janie (Maciej Zakościelny). Odtąd bajka pójdzie innym torem niż znana nam historia o Jasiu i Małgosi. Niemniej jednak nie da się nie zauważyć, że Ryszard Zatorski stworzył nic więcej ponad bajkę.

d1br7g3

Jakim cudem studentkę po ASP, która rozwozi posiłki, stać na wynajęcie w Warszawie mieszkania i na własny laptop? Bajka, nie mającą żadnego oddźwięku w realiach, przynajmniej polskich. Cud drugi. Młodziutki prezes firmy reklamowej z własnym jeziorem, super samochodem, domem, któremu daleko do chatki z piernika...? Możliwe, gdyby kapitał dostał w spadku po bogatym (np.) familiancie. W „Dlaczego Nie!” nikt nawet słówkiem nie napomyka, że tak jest. Zatem młody mężczyzna… jest w stanie dorobić się fortuny na polskim rynku od tak sobie, od pstryknięcia palcem, w co nigdy nie uwierzę.

Lukier, cukier, świat bajkowy – tak można podsumować najnowszą komedię romantyczną Zatorskiego. Zbyt słodko robi się od tego całego nierzeczywistego, bajkowego. Uwaga! Można dostać niestrawności. Bohater grany przez Maćka Zakościelnego do złudzenia przypomina swoim stylem bycia, lekkim cynizmem, zachowawczością Michała z „Tylko mnie kochaj”. Jednak tym razem to nie jego „nabija się w butelkę”, a on „nabija w butelkę” Gosię. Mamy też dublet Agaty w postaci Renaty (Małgorzata Kożuchowska). „Inny” wydaje się tylko Dawid (Tomasz Kot) i to niewątpliwy plus pomysłu scenarzysty (Jan Kwiatkowski - pseudonim) na bohaterów.

Reasumując.
* „Dalczego Nie!” nie jest warte obejrzenia, bo:*
- to jedynie bajka dla dorosłych (mdła i przesłodzona – jakby reżyser chciał wywołać w widzach nudności);
- mało co w tym filmie rozśmieszy widza (bo chyba nie rymowanki, jakimi przerzucają się bohaterowie);
- postaci i zamysł filmu wielokrotnie stwarzają nieprzemożne wrażenie kalek z „Tylko mnie kochaj”;
- gra aktorska jest przeciętna - fabuła filmu nie stawia zbyt wysoko poprzeczki przed Anną Cieślak czy Maciejem Zakościelnym.

„Dlaczego Nie!” wyjść przed końcem seansu z kina?:
- od czasu do czasu można w tym filmie zobaczyć udane zdjęcia krajobrazów (Tomasz Dobrowolski) i interesującą grę świateł
- jeśli ktoś lubi stare szlagiery i piosenki polskich wykonawców (m.in. Kasi Kowalskiej, Blue Cafe, Moniki Brodki), warto, by „przemęczył” tę przesłodzoną bajkę o Jasiu i Małgosi do końca.

d1br7g3

Podziel się opinią

Share
d1br7g3
d1br7g3