Trwa ładowanie...
maja ostaszewska

"Body/Ciało": Ostaszewska niczym Kidman i Theron [WIDEO]

Share
"Body/Ciało": Ostaszewska niczym Kidman i Theron [WIDEO]
Źródło: East
d4binro

- Zagranie tak niezwykłej i wielobarwnej postaci to było coś wspaniałego. Niesamowita przygoda, być może najistotniejsza w całej mojej drodze aktorskiej – mówi *Maja Ostaszewska. W "Body/Ciało" – filmie, który przyniósł Małgorzacie Szumowskiej prestiżowego Srebrnego Niedźwiedzia dla najlepszego reżysera 65. MFF Berlinale, aktorka wcieliła się w terapeutkę Annę.*

Metamorfozę, jakiej się poddała, śmiało można porównać do oscarowych kreacji Charlize Theron i Nicole Kidman z filmów "Monster" i "Godziny".

- Będąc zwolniona z przymusu podobania się komukolwiek, mogłam skupić się na roli. To było wspaniałe, a wolność mojej bohaterki jest dla mnie jednym z przekazów tego filmu. Ona może być, jaka chce. Nikomu nie musi się podobać. To bardzo miły i bliski mi akcent – opowiada Ostaszewska. - Zagranie tak niezwykłej postaci, tak wielobarwnej, to było coś wspaniałego. Ogromna radość, fascynacja – niesamowita przygoda, być może najistotniejsza w całej mojej drodze aktorskiej.

- Myślę, że każda aktorka marzy o roli, w której może się zmienić i pokazać od zupełnie innej strony, również fizycznej. Maja zagrała w moim filmie bez makijażu, obcięła włosy, ufarbowała je, gra w niemodnych ciuchach, można powiedzieć, że się oszpeciła. Pomimo tego była bardzo zadowolona, że może stworzyć taką właśnie kreację. Ani przez chwilę nie widziałam w niej żadnych obaw. Jestem przekonana, że przełamanie wizerunku jest dla aktora czymś wspaniałym. Bolesne jest natomiast to, że w polskim kinie jest tak mało tego typu kreacji, brakuje bohaterek z krwi i kości. Gazety, rozkładówki, cała ta kolorowa prasa, dają nam całkowicie plastikowy, niemający nic wspólnego z rzeczywistością obraz kobiety – mówi Małgorzata Szumowska.

Cyniczny prokurator (Janusz Gajos) i jego cierpiąca na anoreksję córka (Justyna Suwała) próbują, każde na swój sposób, odnaleźć się po tragicznej śmierci najbliższej osoby. Gdy pewnego dnia terapeutka dziewczyny – Anna (Maja Ostaszewska) oznajmi im, że zmarła skontaktowała się z nią z zaświatów i ma dla nich wiadomość, będą zmuszeni zweryfikować swoje poglądy na życie i na śmierć.

Film „Body/Ciało” znalazł się w elitarnym gronie tytułów nominowanych do Złotego Niedźwiedzia i przyniósł Małgorzacie Szumowskiej Srebrnego Niedźwiedzia dla najlepszego reżysera 65. MFF Berlinale. Stawia to ją obok największych nazwisk polskiego kina – Romana Polańskiego, Andrzeja Wajdy i Krzysztofa Kieślowskiego. W obsadzie „Body/Ciało”, jak zawsze u autorki „Sponsoringu” i „33 scen z życia”, znakomite nazwiska – Janusz Gajos („Układ zamknięty”), Maja Ostaszewska („W imię…”), Adam Woronowicz („Pani z przedszkola”), Ewa Dałkowska („Korczak”), Władysław Kowalski („Bogowie”), Tomasz Ziętek, aktorskie odkrycie „Kamieni na szaniec” i Małgorzata Hajewska-Krzysztofik („33 sceny z życia”). W roli filmowej córki Janusza Gajosa brawurowo debiutuje wszechstronnie utalentowana Justyna Suwała. Autorem zdjęć jest Michał Englert, laureat festiwalu Sundance („Nieulotne”) i FPFF w Gdyni za inny z obrazów Szumowskiej – „33 sceny z życia”.

"Body/Ciało w kinach od 6 marca

d4binro

Podziel się opinią

Share
d4binro
d4binro