Trwa ładowanie...
d1giq6f

Fan potwierdza głośną teorię na temat "Jokera". Ma dowody [SPOILERY]

Okazuje się, że skupienie podczas oglądania może się przydać. Jeden z fanów być może rozwikłał zagadkę filmu Todda Phillipsa. Chodzi o zegary.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Nowa teoria mówi to, o czym plotkowano od dawna
Nowa teoria mówi to, o czym plotkowano od dawna (Materiały prasowe)
d1giq6f

11 nominacji do Oscara, dwa Złote Globy, Złote Lwy i ponad miliard dol. na koncie. Tak, "Joker" to zdecydowanie najgłośniejszych film i ekranizacja komiksu ostatnich lat.

Zobacz: Prolog - Paweł Kapusta

d1giq6f

I choć film Todda Phillipsa wszedł na ekrany na początku października ubiegłego roku, to wciąż rezonuje i jest obiektem dyskusji fanów.

W sieci na temat "Jokera" krąży wiele domysłów. Jeden z nich mówi, że wszystko, co widzimy w filmie nigdy się nie wydarzyło. Tzn. wydarzyło, ale w głowie nieszczęsnego Arthura Flecka.

Te spekulacje być może potwierdza odkrycie, jakiego dokonał użytkownik Reddita.

Zwraca on uwagę, że w scenie, której bohater Joaquina Phoeniksa mówi pracownikowi socjalnemu, że był zamknięty w szpitalu, następuje szybkie cięcie i widzimy Flecka w kaftanie bezpieczeństwa, jak wali głową w okno.

d1giq6f

W obu przypadkach na ścianie wiszą zegary, w obu przypadkach wskazują one godz. 11:11.

Materiały prasowe
Podziel się

Zdaniem internauty ma to dowodzić, że wszystko rozgrywa się w głowie Arthura. Podobno w filmie można wychwycić więcej takich momentów.

Czy fan ma rację? A może to tylko wpadka scenografów? Albo umyślne rzucenie przynęty przez twórców?
Jaki czas temu reżyser "Jokera" stwierdził, że interpretację pozostawia widzom.

d1giq6f

Jeśli chcecie sobie przypomnieć film albo jeszcze go nie widzieliście, to zbliża się ku temu okazja. Pod koniec stycznia "Joker" wychodzi w Polsce na Blu-rayu.

Podziel się opinią

Share

Bądź z nami na bieżąco


d1giq6f

d1giq6f
d1giq6f