Trwa ładowanie...
d5qrv5g

Powraca kultowa komedia z lat 80. Stara obsada bardzo chce zagrać

Trwają prace nad nową wersją słynnej komedii "I kto to mówi". Gwiazdy oryginału, Kirstie Alley i John Travolta, bardzo chcą w niej wystąpić. Ale fani nie mają jeszcze powodów, aby skakać z radości.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Seria "I kto to mówi" przed laty cieszyła się wielką popularnością. Teraz powstaje reboot
Seria "I kto to mówi" przed laty cieszyła się wielką popularnością. Teraz powstaje reboot (Materiały prasowe)
d5qrv5g

Kirstie Alley była niedawno gościem w programie "Talk Talk". Na antenie padło pytanie, czy aktorka chciałaby razem z Johnem Travoltą zagrać w kontynuacji kultowej komedii "I kto to mówi" z 1989 r.

- John i ja bardzo chcemy to zrobić, bo uważamy, że to niezwykle zabawne, że jesteśmy teraz dziadkami - zdradziła 69-letnia Alley.

- Nasze dzieci byłyby dość brzydkie, więc my ciągle bylibyśmy gwiazdami, ale wnuczęta potrafią być naprawdę słodziutkie - żartowała aktorka. - Ale tak naprawdę nie wiemy, co się dokładnie dzieje. Doszły nas plotki, że kręcą sequel, ale nie wiemy, czy z nami, czy bez nas - dodała Alley.

d5qrv5g

Zobacz także: Robert Janowski znowu znika z ekranów

"I kto to mówi" to historia opowiadana z perspektywy nowo narodzonego dziecka. Jego matka (Kirstie Alley) zaszła w ciążę ze swoim żonatym pracodawcą. Niespodziewanie w jej życiu pojawia się sympatyczny taksówkarz (John Travolta). Głosu oseskowi użyczył Bruce Willis.

Oprócz filmu z 1989 r. Kirstie Alley i John Travolta wystąpili w dwóch kolejnych częściach hitowej komedii – "I kto to mówi 2" z 1990 r. oraz "I kto to mówi 3" z 1993 r.

d5qrv5g

O nadchodzącym reboocie informował w lipcu 2019 r. branżowy serwis Deadline. Scenariuszem i reżyserią zajmuje się Jeremy Garelick, autor takich komedii, jak "Sztuka zrywania" czy "Polowanie na drużbów".

Getty Images
Podziel się

"I kto to mówi" to nie jedyna kultowa komedia z lat 80., która wraca teraz na ekrany. 10 lipca premierę mają "Pogromcy duchów. Dziedzictwo", a już niedługo ruszają zdjęcia do kolejnej części "Kochanie, zmniejszyłem dzieciaki". W obu przypadkach wystąpią aktorzy znani z oryginałów. Może więc dla Alley i Travolty jest nadzieja?

d5qrv5g
Materiały prasowe
Podziel się

Podziel się opinią

Share

d5qrv5g

d5qrv5g
d5qrv5g