Robert De Niro: jego ojciec wyznał, że jest gejem i opuścił go
[GALERIA]
Robert De Niro, świętujący 75. urodziny, często powtarza, że jest bardzo krytycznie nastawiony do swoich osiągnięć.
* - Nie lubię oglądać swoich własnych filmów, zawsze na nich zasypiam - wyznawał.*
Widzowie nie podzielają jednak jego zastrzeżeń; De Niro uważany jest za jednego z najlepszych hollywoodzkich aktorów, a krytycy zasypują go kolejnymi nagrodami. Oczywiście nie wszystkie jego wybory zawodowe spotykają się z uznaniem (chociażby niedawne "Co ty wiesz o swoim dziadku?"), ale wydaje się, że nawet takie wpadki nie są w stanie zachwiać jego pozycją w Fabryce Snów. Aktor stał się postacią tak kultową, że nawet po latach, kiedy fani widzą go na ulicy, krzyczą wciąż: "You talkin' to me?!".
Film dla ojca
Aktor o życiu prywatnym opowiada niechętnie - dopiero po latach, przy okazji premiery dokumentu "Remembering the Artist Robert De Niro Sr." postanowił opowiedzieć szerzej o swoim tacie. W filmie, w którym wcielił się w narratora, wyjawił, że jego ojciec opuścił rodzinę, nie chcąc dłużej ukrywać swej homoseksualnej orientacji. Mimo to nigdy nie zerwał kontaktu z synem i spędzali razem wiele czasu, tocząc długie rozmowy o życiu i sztuce.
I chociaż początkowo film miał być przeznaczony wyłącznie dla rodziny, ludzie z branży namówili De Niro, by podzielił się swoim projektem z szerszą publicznością. Aktor po dłuższym namyśle uznał, że jego ojciec pewnie byłby zadowolony z dyskusji wokół swojej twórczości.
*- Zrobiłem ten film dla niego – mówił po premierowym pokazie na festiwalu w Sundance. - Chciałem, żeby moje młodsze dzieci, które urodziły się już po jego śmierci, wiedziały, kim był ich dziadek. *
Trudne początki
Choć dziś jest gwiazdą, początki jego kariery nie zapowiadały się obiecująco. Zawodu uczył się w prestiżowych Stella Adler Conservatory i Lee Strasberg's Actors Studio; później grywał niewielkie role w niskobudżetowych produkcjach - na przykład w "Sam's Song", który sami twórcy uznali za film tak tragiczny, że zrezygnowali z jego ukończenia i pozwolili, by taśmy pokryły się kurzem w archiwum.
De Niro równie chętnie spuścił na ten obraz zasłonę milczenia i nie spodziewał się, że obraz ujrzy kiedykolwiek światło dzienne. Niestety, gdy stał się sławny, żądni kasy producenci odkopali film, dokręcili parę scen, przemontowali i wypuścili na świat jako "The Swap". Wściekły aktor rozpętał aferę, twierdząc, że nie pozwoli nikomu szukać rozgłosu swoim kosztem.
Odrzucone zaloty
"Taksówkarz" z 1976 roku, wyreżyserowany przez Martina Scorsese, wciąż zajmuje jedno z ważniejszych miejsc w dorobku De Niro.
- Lata później na mój widok kierowcy zatrzymują się na ulicy i krzyczą: "You talkin' to me?" - wspominał.
Dodawał też, że w oryginalnym scenariuszu kultowego tekstu nie było; wymyślili go podczas improwizowania na planie, a ponieważ brzmiał nieźle, reżyser postanowił umieścić go w filmie.
Nie najlepiej wspominał za to współpracę z Cybill Shepard. Aktorka wpadła mu w oko, ale kiedy zaprosił ją na randkę, zdecydowanie odmówiła. Urażony De Niro nie odezwał się do niej słowem - nie licząc kwestii ze scenariusza - do końca zdjęć.
Nie zwalnia tempa
Shepard była w zdecydowanej mniejszości - kolorowa prasa chętnie donosiła o licznym romansach aktora z kobietami, które uległy jego urokowi. Miał umawiać się między innymi z Umą Thurman, Naomi Campbell, Cindy Crawford i Veronicą Webb. Jego małżeństwo z Diahnne Abbott rozpadło się w 1988 roku.
9 lat później De Niro poślubił Grace Hightower. I chociaż ich związek przeżywa kolejne wzloty i upadki, a dziennikarze twierdzą, że rozwód wisi w powietrzu, małżonkowie wciąż są razem.
De Niro nie zwalnia tempa - już niedługo pojawi się w "War with Grandpa" oraz "The Irishman". Prawdopodobnie zobaczymy go również w filmie z uniwersum DC - "Joker".