Trwa ładowanie...
d43yzkr

"Strażnicy Galaktyki Vol.2": Boys are back in town [RECENZJA BLU-RAY]

Pierwsza część "Strażników Galaktyki" rozwaliła system. Nagle okazało się, że ekranizacje marvelowskich zeszytów, do tamtej pory w większości drętwe i napuszone, mogą buzować dowcipem i emocjami, o jakich nam się nie śniło. Jak wypada dwójka? Jeśli nie byliście w kinie, to koniecznie sięgnijcie po Blu-ray, zwłaszcza, że polska edycja jest po brzegi wypełniona dodatkami.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Drax kontra pożeracz baterii
Drax kontra pożeracz baterii (Materiały prasowe)
d43yzkr

Problem ze "Strażnikami Galaktyki Vol. 2" jest taki, że przed nimi była jedynka. Truizm, ale film z 2014 r. naprawdę trudno przecenić. James Gunn, współpracownik Tromy ("Tromeo i Julia") i reżyser kultowych "Robali", a dla większości po prostu facet znikąd, pokazał, że tworząc blockbuster, nie trzeba iść na kompromisy. Humor może być absurdalny, bohaterowie do szpiku ludzcy, a całość okraszona szlagierami sprzed kilkudziesięciu lat. Na resztę – konwencjonalną fabułę i bezbarwnego antagonistę – wszyscy zgodnie przymknęli oko.

Zobacz zwiastun filmu:

Gunn wpadł więc w pułapkę własnego sukcesu. Mógł zrobić tylko jedno – nie spuszczać z tonu. "Strażnicy Galaktyki Vol. 2" pod wieloma względami nie ustępują więc części pierwszej. Ponownie dostajemy świetnie napisane, skrzące niepoprawnym humorem dialogi, furę nawiązań do uniwersum Domu Pomysłów oraz świat, którego plastycznej wizji i rozmachu śmiało mogą pozazdrościć ludzie z Lucasfilm.

Podobnie jak w jedynce fabuła, skupiająca się na ojcu Star-Lorda (Kurt Russell), jest w zasadzie pretekstowa i służy tym razem jako tło do opowiedzenia o niełatwych relacjach łączących bohaterów, których liczba znacznie wzrosła. Obok starych znajomych pojawiają się równie barwne postacie drugoplanowe – m.in. Stakar Ogord grany przez Sylvestra Stallone'a czy kapłanka Ayesha brawurowo sportretowana przez Elizabeth Debicki. W odróżnieniu od części sprzed trzech lat. scenariusz "Strażników Galaktyki Vol. 2" jest w większym stopniu ukierunkowany na kontemplację i emocje aniżeli akcję - stąd wyraźnie wolniejsze tempo i nieco nużące fabularne przestoje. Reżyser znacznie chętniej uderza też w poważniejsze tony, przełamując komediową beztroskę momentami goryczy i melancholii. Ukoronowaniem tego jest do głębi poruszający finał, podczas którego naprawdę trudno się nie rozkleić.

d43yzkr

Mimo pewnych niedociągnięć "Strażnikami Galaktyki Vol. 2" to w dalszym ciągu kawał świetnie opowiedzianego kina i godna kontynuacja. I podobnie jak część pierwsza film zdecydowanie nie na jeden raz.

Dystrybucją "Strażników Galaktyki Vol. 2" na nośnikach zajęło się Galapagos. A co za tym idzie, dostajemy w pełni satysfakcjonujący produkt, nieodbiegający niczym od wydania zachodniego.

W sekcji materiałów dodatkowych czeka na was sporo interesujących suplementów, z których w pierwszej kolejności polecam komentarz reżysera. Ci, którzy śledzą Jamesa Gunna w mediach społecznościowych, wiedzą, z jaką pasją, miłością, ale też luzem wypowiada się o swoich filmach i aktorach. Nie inaczej jest tym razem – komentarz to istne kompendium na temat powstawania "Strażników", w dodatku podane w przystępnej i dowcipnej formie.

Następny w kolejności to niespełna 40-minutowy making-off, rozbity na 4 rozdziały poświęcone obsadzie, efektom specjalnym, ścieżce dźwiękowej i ogólnym rozważaniom na temat serii i sukcesu pierwszej części. Ponadto możecie sięgnąć po klasyczną "drobnicę" - 4 sceny niewykorzystane, gagi z planu czy wspaniały teledysk do kawałka w wykonaniu Davida Hasselhoffa.

Parametry techniczne: 1080p HD 16x9 2.39:1, DTS-HD Master Audio: 5.1; Dolby Digital 5.1: polski dubbing.

*Film Jamesa Gunna został wydany w kilku wariantach *– DVD, Blu-ray 2D oraz Blu-ray 3D+2D. Do sprzedaży trafiła też edycja BD zawierająca obydwie części.

Ocena: 8/10

d43yzkr

Podziel się opinią

Share
d43yzkr
d43yzkr