Wielki facet z ulicy. Czy wreszcie sięgnie po złoto?
Timothée Chalamet mówi o "Wielkim Martym" jak o komecie z nieba - filmie, który pojawia się rzadko, uderza z pełną siłą i zostaje na długo. W rozmowie o nieoczywistym bohaterze, braterskiej relacji z Joshem Safdiem i sześciu latach treningu tenisa stołowego aktor opowiada o roli, która wymagała pokory, niepokoju i odwagi, by iść "na całość".