Trwa ładowanie...
d3l6mxg
Aktualności

"Złoty środek" od piątku w kinach

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Paweł Wilczak w "Złotym Środku"
Paweł Wilczak w "Złotym Środku" (Forum Film)
d3l6mxg

Już jutro (piątek, 20 marca) w kinach „Złoty środek” Olafa Lubaszenko – komedia, o której ostatnio piszą i mówią absolutnie wszyscy.

Po poniedziałkowej, pełnej niespodzianek polskiej premierze już powszechnie wiadomo, że jest na co czekać. Salwy śmiechu i burze oklasków rozlegały się co chwila. Prawdziwą, szczerą radość u widzów budziła zwłaszcza jedyna w swoim rodzaju praska rodzinka made by Lubaszenko.

To w jego głowie zrodził się szatański pomysł, by ze swego ojca, Edwarda Linde-Lubaszenko, zrobić dziadka Przybylskiej, z Pazury – jej ojca, a z Wilczaka wujka-geja. Odwołując się do klasyka: „ostatnie takie trio – ojciec, dziad i stryjo”. Przybylska w wywiadach przyznaje, że kiedy po raz pierwszy usłyszała propozycję zagrania ulubienicy tejże rodzinki – zaniemówiła. W dodatku miała przebrać się za faceta!

d3l6mxg

Filmowy ojciec, Cezary Pazura, zdradził dziennikarzom: – Moja filmowa córka ma charakter po ojcu. Bezwzględnie dąży do celu. On ją dobrze wychował, chociaż wcale nie musiał. Był trochę zajęty, we Wronkach…

Lubaszenko mówi, że pomysł na obsadę zaświtał mu w głowie jeszcze w trakcie pisania scenariusza z Jerzym Kolasą. Szczególnie marzył mu się Pazura w dojrzalszej odsłonie: – Chciałem, żeby wszyscy zobaczyli, jak duża jest skala jego talentu, że umie zagrać wszystko, włącznie z podstarzałym cwaniakiem z warszawskiej Pragi.

Angażowanie własnego ojca do filmu to już tradycja reżyserska Olafa. Edward Linde-Lubaszenko wciela się więc w dziadka Mirki/Mirka. Wilczak odrobinę wyrodził się z tej praskiej ekipy – stryj Mirki jest bowiem charakteryzatorem filmowym, a do tego zwolennikiem męskich wdzięków… Jak można się domyślić – emocje, które ta sytuacja wzbudza między braćmi, czyli Pazurą i Wilczakiem, będą musiały w jakiś sposób się rozładować…

Wychowana na warszawskiej Pradze Mirka (Anna Przybylska) ukończyła wydział prawa. Nie zapomniała jednak, skąd pochodzi. Dla mieszkańców rodzimej kamienicy stanie się ostatnią deską ratunku. By im pomóc, musi zdobyć się na brawurową mistyfikację. Pomoże jej w tym wujek Bogumił (Paweł Wilczak), charakteryzator i przedstawiciel mniejszości seksualnej. Piękna dziewczyna zmieni się dzięki niemu w przystojnego młodzieńca z bródką i będzie musiała zdobyć się na najbardziej zwariowany numer w całej dotychczasowej karierze...

d3l6mxg

Podziel się opinią

Share

d3l6mxg

d3l6mxg