Angelina Jolie nie przestaje chudnąć? "Skóra i kości"
Zachodnie media komentują wygląd Angeliny Jolie na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto. Według dziennikarzy gwiazda wygląda coraz gorzej.
Angelina Jolie przebywa właśnie w Kanadzie na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto. Promuje tam swój najnowszy film "Najpierw zabili mojego ojca". To już piąta produkcja wyreżyserowana przez aktorkę.
Gwiazda przyleciała do Toronto wraz z szóstką swoich dzieci, które towarzyszą jej niemal na każdym kroku. Jednak to nie one przykuły uwagę zachodnich mediów, a wychudzona sylwetka ich matki. Nie da się niestety ukryć, że Jolie od pewnego czasu nie jest w formie – straciła na wadze i zmizerniała, widać też, że na dobre zaprzyjaźniła się z botoksem.
Dziennikarze z serwisu "RadarOnline" piszą wprost o "skórze i kościach". I choć może jest w tym nieco przesady, to gołym okiem widać, że ramiona aktorki są coraz bardziej wychudzone, a twarz zmęczona. Nie jest również tajemnicą, że bardzo odbiło się na niej rozstanie z Bradem Pittem, który podobno szykuje się do batalii o prawo do opieki nad dziećmi.
Od kilku miesięcy amerykańskie tabloidy rozpisują się o stanie zdrowia 42-latki. Najpierw donoszono, że zdiagnozowano u niej porażenie nerwu twarzowego, potem zaś, że musi poddać się operacji żylaków, które nieleczone mogą spowodować u niej poważny uszczerbek na zdrowiu, a nawet śmierć.