Trwa ładowanie...

Bartosz Żurawiecki komentuje Oscary: "Nagrody z wczoraj!"

Share
Bartosz Żurawiecki komentuje Oscary: "Nagrody z wczoraj!"
Źródło: AP
d1xzzvm

Tegoroczne Oscary ostatecznie, mam nadzieję, rozwiały złudzenia tych, którzy sądzili, że są to nagrody promujące "kino jutro" i wyznaczające nowe trendy. Nie, Oscary to są "nagrody z wczoraj".

Główną statuetkę dostał film składający hołd tradycji kina niemego, uhonorowano też niewątpliwie znakomitych, zasłużonych, nie najmłodszych aktorów, którzy - jak trzeźwo zauważyła Meryl Streep - zapewne już nigdy "nie staną na tej scenie". Niemal wszystkie oscarowe filmy - od "Artysty" przez "Hugo i jego wynalazek", "Służące", "Żelazną damę" do "O północy w Paryżu" - z sentymentem spoglądają w przeszłość, solidnie zostały przyprawione nostalgią.

Na tym tle korzystnie odbija nagroda dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego, którą otrzymało "Rozstanie" Farhadiego odnoszące się do obecnej sytuacji społeczno-politycznej w Iranie. Ale ów wyjątek tylko potwierdził regułę.

Oscary to muzeum, do którego raz do roku trzeba się odświętnie ubrać i chodzić po nim w kapciach. Cóż z tego, że od Manolo Blahnika czy innego Prady?

d1xzzvm

Podziel się opinią

Share
d1xzzvm
d1xzzvm