Trwa ładowanie...
d3b59w1
d3b59w1
Aktualności

Jak nie obsługiwać iPada

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
d3b59w1

Jak można by przypuszczać na podstawie tytułu filmu Jake'a Kasdana, para głównych bohaterów nakręci swoje igraszki na wideo, zaś nagranie przypadkiem trafi w niepowołane ręce. I w sumie – spoiler alert, choć to dosyć oczywiste – tak się dzieje.

Poznajemy parę młodych zakochanych: Annie (Cameron Diaz) i Jaya (Jason Segel), którzy niemalże nie mogą wytrzymać chwili bez seksu. Ich nadmiernie bujne życie erotyczne mocno przyhamowuje, gdy dziewczyna zachodzi w ciążę. Kilka lat później oboje są po ślubie i mają dwójkę dzieci, a seks wydaje się być dla nich zaledwie odległym wspomnieniem. W końcu jednak postanawiają wskrzesić ten ważny aspekt małżeństwa. Po początkowo nieudanych próbach (widz oglądający tę scenę może zarazem szczerze się zaśmiać z komizmu sytuacji, ale też współczuć wcale-nie-staremu małżeństwu), małżonkowie postanawiają wesprzeć się tequilą i utrwaleniem igraszek przy użyciu iPada. Problemy zaczynają się, gdy mąż zapomina usunąć z pamięci urządzenia kilkugodzinne nagranie.

To już kolejny film obrazujący różnego rodzaju niebezpieczeństwa, jakie niosą za sobą nowoczesne technologie i gadżety multimedialne. Żeby daleko nie szukać – w tym samym roku polska produkcja „Dżej Dżej” w komediowo-gorzki sposób przedstawiła zagrożenia zbytniego przywiązania do technologii. Problem poruszony w „Sekstaśmie” dotyczy prywatności osobistych danych cyfrowych i plików, które w razie nieuwagi i roztargnienia mogą wylądować w tzw. „chmurze” (na wirtualnym dysku), a za sprawą synchronizacji urządzeń trafić do powiązanych z nią innych sprzętów. Pech więc chciał, że multimedialny „tytułowy bohater” trafia na kilka różnych starszych modeli iPadów rozdanych przez Jaya rodzinie oraz bliższym i dalszym znajomym (swoją drogą, hojny jest ten Jay).

d3b59w1

Skoro już przywołane zostało urządzonko firmy Apple, to warto zauważyć, że cała komedia Kasdana wydaje się być jednym wielkim product placementem sprzętów z nadgryzionym jabłuszkiem jako logo – co rusz podczas seansu „Sekstaśmy” pojawiają się takie utensylia, czy to fizycznie na ekranie, czy też w rozmowach (gdy bohaterowie wspominają, że: muszą odzyskać iPady, szukają iPada, usuwają filmik z iPada, itp.). Niektórych widzów może ten stan rzeczy mierzić, mnie akurat bawi i intryguje.

Jednak warto zwrócić uwagę, że apple'owskie urządzenia nie są przedstawione w jednoznacznie pozytywnym świetle: wszak to iCloud w połączeniu z technologicznym niedoinformowaniem Jaya przyczynił się do rozpowszechnienia kłopotliwego nagrania, a z kolei na pomoc Siri w nietypowych sprawach też nie bardzo można liczyć. Dystans Apple do własnych produktów? Złośliwość firmy Sony (jej studio wyprodukowało ten film) w stronę konkurencji? A może jedno i drugie?

Do mocnych stron filmu zaliczyć można obsadę. Zwłaszcza Cameron Diaz i Jason Segel wiarygodnie grają urocze małżeństwo, które bardzo fajnie się ze sobą dogaduje, tryska humorem i stanowi dobry przykład dla par, jak powinien wyglądać związek małżeński po kilku latach – nadal jest między nimi ta żywa iskra miłości i radości. Dodatkowego humoru dostarcza para ich przyjaciół, grana przez Ellie Kemper („21 Jump Street”, „Druhny”) i Roba Corddy'ego („Wiecznie żywy”, „Dziewczyna moich koszmarów”). Wśród ról epizodycznych warto wyróżnić przede wszystkim Jacka Blacka, który wciela się w szefa jednej z pornograficznych witryn internetowych (polecam scenę, gdy uznaje on głównych bohaterów za szpiegów konkurencji i próbuje zgadnąć, dla jakiego pornoserwisu pracują), a także Roba Lowe'a jako Hanka Rosenbauma trzymającego w domu specyficzne malowidła z disneyowskimi postaciami. Z kolei najbardziej irytuje młody Howard (Harrison Holzer) za swoją bezczelność w stosunku do dorosłych oraz paskudne wyrachowanie (cieszy jednak,
że później pojawia się bardzo ludzki akcent w zachowaniu chłopca).

Humor może nie jest najwyższych lotów, ale teksty i sytuacje potrafią szczerze widza rozbawić bez większej żenady, jak np. sceny, gdy para głównych bohaterów do pomocy z ich przyjaciółmi próbują zdobyć iPada od Hanka, a gdzieś pomiędzy tym toczy się iście slapstickowy pościg/pojedynek Jaya z owczarkiem niemieckim.

Na płycie mamy do wyboru kilka wersji językowych, w tym oryginalną oraz z polskim lektorem. Podobnie z napisami: są i polskie, ale i angielskie (co warto pochwalić, bo często wydania DVD zagranicznych tytułów na naszym rynku nie posiadają napisów innych niż polskie). Obecnie lobbowane są edycje Blu-Ray (na przykład Sony Pictures ma zwyczaj umieszczania informacji na etykietach edycji DVD swoich filmów, że: „Na Blu-RayTM jeszcze więcej materiałów dodatkowych”), można więc się było spodziewać okrojonej liczby dodatków na DVD. I faktycznie, na dysku znajdziemy tylko dwa bonusy (każdy z opcją włączenia napisów angielskich): „Reportaż o realizacji filmu: Capturing the Moment” trwa 5,5 minuty. Dowiemy się z niego o ponownej współpracy tercetu: Cameron Diaz, Jason Segel i reżyser Jake Kasdan (wcześniej pracowali razem przy komedii „Zła kobieta”), którzy wspominają głównie o tym przedziwnym dniu zdjęciowym, kiedy „nagrywano sekstaśmę”. Miło słucha się o tym zaufaniu i wzajemnej sympatii pary głównych aktorów oraz
reżysera.

„Hank Rosenbaum – spotkanie” to coś na kształt nagrania, w którym grany przez Lowe'a Hank pokazuje widzom swoją posiadłość oraz opowiada o wspomnianych obrazach przedstawiających go w roli różnych bohaterów animacji Disneya. Sympatyczne i zabawne, szkoda tylko, że takie krótkie – ok. 2 minuty. Obydwa dodatki pozostawiają widza w niedosycie bonusów, więc po więcej (wpadki aktorskie, sceny usunięte, itp.) trzeba się udać do wydania BD.

Jeśli ktoś chciałby obejrzeć głupawy, ale w wielu miejscach autentycznie zabawny film (za humor dałbym wręcz 8 gwiazdek na 10) z motywem seksu w tle, to tej osobie można polecić „Sekstaśmę”. Film jest czymś pomiędzy typowymi hollywoodzkimi komediami romantycznymi a przepełnionymi żartami produkcjami Judda Apatowa. Poza tym, daje on ładny przykład, jak można nadal darzyć się miłością i czułością oraz podchodzić z humorem i dystansem do różnych spraw, mając w małżeńskim stażu już dobrych kilka lat.

d3b59w1

Podziel się opinią

Share

d3b59w1

d3b59w1