Trwa ładowanie...

Pokazała zdjęcie z "szejkami". Nie kryje swojego zachwytu

Doda pochwaliła się na swoim Instagramie świetną nowiną. Okazuje się, że wyprodukowany przez nią film "Dziewczyny z Dubaju" wciąż cieszy się dużą popularnością w Polsce. Wynik bez wątpienia robi wrażenie.

Doda cieszy się sukcesem swojego filmuDoda cieszy się sukcesem swojego filmuŹródło: fot. AKPA
d3v9o4n
d3v9o4n

W swoim najnowszym wpisie Doda napisała, że "Dziewczyny z Dubaju" już trzeci tydzień znajdują się na pierwszym miejscu polskiego box office. "W Polsce 805 tys. widzów na dzień wczorajszy, licząc z widzami z innych państw, w których 'Dziewczyny z Dubaju' są wyświetlane, osiągnęliśmy w 3 tygodnie ponad milion widzów!!" – możemy przeczytać.

Piosenkarka najwidoczniej nie spodziewała się aż takiego sukcesu. Przy okazji jest bardzo szczęśliwa, gdy piszą do niej fani, którzy byli na seansie. "Powiem tak… jak do tego doszło… nie wiem. PS: codziennie dostaje od was dziesiątki wiadomości prosto, jak wychodzicie w emocjach z seansów. Dziękuję wam za każde słowo" – napisała.

Do postu Doda dołączyła także zdjęcie z planu filmu, gdzie widzimy ją z aktorami przebranymi za szejków.

Przypomnijmy, że wokół "Dziewczyn z Dubaju" było w ostatnich miesiącach głośno z powodu wielu afer. Drugi producent filmu, Emil S., w pewnym momencie nie pozwolił Rabczewskiej i reżyserce Marii Sadowskiej wejść do montażowni. Niedawno piosenkarka, która jest jego byłą żoną, usłyszała zarzuty w śledztwie dotyczącym działalności mężczyzny.

d3v9o4n

Jest podejrzana o pomoc w "udaremnieniu zaspokojenia wierzycieli", którzy zainwestowali w film "Dziewczyny z Dubaju". Emil S. usłyszał aż 45 zarzutów. Oskarżono go m.in. o ukrywanie pieniędzy przed wierzycielami i inwestorami oraz o przywłaszczenie 8 mln zł.

Zobacz: Romansował z Dodą, pracował z Górniak. Co dziś robi Błażej Szychowski?

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d3v9o4n
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3v9o4n