Cmentarna elegancja i trumienna gąbka. To tylko impreza Netfliksa
Koronki, gorsety, podarte rajstopy i najdziwniejsze fryzury i makijaże. Tak ubrane postaci zebrały się pod dawnym piętnastowieczny klasztorem bernardynów we Wrocławiu. Porośnięty bluszczem, podświetlony na fioletowo budynek jednych mógłby zniechęcić i przestraszyć tajemniczą mgłą wydobywającą się z jego wrót. Ale nie kilkuset zapaleńców, którzy tego wieczora chcieli celebrować swoją odmienność i… swój ulubiony serial.