Trwa ładowanie...

"Z archiwum X" sezon 10: gdzie Mulder nie może, tam Scully pośle [RECENZJA DVD]

Kazali na siebie czekać 14 lat i chyba nikt już nie wierzył, że ich powrót jest możliwy. A jednak! Słynna para agentów FBI ponownie zagościła na telewizyjnym ekranie w kontynuacji jednego z najpopularniejszych seriali wszech czasów. Przez sześć odcinków mini-serii ponownie możemy śledzić losy Foxa Muldera i Dany Scully, w których wcielili się po raz kolejny David Duchovny i Gillian Anderson. Czy warto było czekać na 10. sezon "Z archiwum X"?

Share
"Z archiwum X" sezon 10: gdzie Mulder nie może, tam Scully pośle  [RECENZJA DVD]
Źródło: Materiały prasowe
dr2sn11

W pierwszym odcinku twórcy przypominają nam w skrócie, co dotychczas wydarzyło się w serialu. Okazuje się, że drogi ulubieńców publiczności rozeszły się, ale czas, by znów połączyli siły. Wraz z bohaterami na nowo odkrywamy ich relacje. Ze wzruszeniem przenosimy się m.in. do starego biura, w którym dotychczas funkcjonowało słynne archiwum tajemniczych spraw nie do rozwiązania. Wszystko wydaje się jednak inne niż znaliśmy.

Nie można zaprzeczyć, że między Mulderem i Scully wciąż iskrzy. Coś jednak się nie pasuje. Bagaż doświadczeń odmienił bohaterów nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Nie są już tak naiwni, jak we wcześniejszych sezonach. Zabawnie jest patrzeć, jak to Dana staje się tą dociekliwą i niepokorną agentką, która wychodzi ponad niezaprzeczalność empirycznych dowodów i pokazuje swoją mniej znaną stronę.

Całe show skrada jednak Fox, który w niektórych momentach zachowuje się tak, jakby był na haju (swoją drogą w jednym z odcinków faktycznie jest!). Patrząc na niego, trudno się nie zaśmiać. Można odnieść wrażenie, że Duchovny parodiuje swojego bohatera i to nieświadomie. Dla wielu wiernych fanów serii to spory zarzut, ale nie da się odmówić serialowej gwieździe, że jest w tym uroczy.

dr2sn11

Prawdziwą perełką jest trzeci odcinek, w którym agenci ruszają w pogoń za stworem, zmieniającym się w człowieka. To okazuje się jego największym przekleństwem. Po przeistoczeniu czuje bowiem nieodpartą potrzebę zdobycia pracy czy jedzenia niezdrowych potraw. Gdy okazuje się, że bycie sprzedawcą telefonów komórkowych nie spełnia jego oczekiwań, wpada w depresję. Przytłoczony wizją braku emerytury, trafia w sam środek absurdalnych sytuacji, które ostatecznie krzyżują jego losy z Mulderem i Scully. Im bardziej zagłębiamy się w tą historię, tym robi się śmieszniej. Ten epizod wywołuje skrajne emocje. Jedno jest pewne - albo go pokochacie albo znienawidzicie.

W ostatnich latach zauważyć można, że producenci coraz częściej sięgają po dobrze znane hity. Chociaż widzowie czują ogromny sentyment do kultowych produkcji, czasami lepiej nie igrać z ich wspomnieniami. Okazuje się bowiem, że to, co kochaliśmy wiele lat temu, dziś, z perspektywy czasu, w ogóle by nas nie zainteresowało. Wyobrażenia widzów boleśnie zderzają się z rzeczywistością. Tak też było i tym razem.

Materiały prasowe
Źródło: Materiały prasowe

Gdy w 1993 roku "Z archiwum X" zadebiutowało na ekranie, było zapowiedzią nowej jakości produkcji telewizyjnych. Nietuzinkowe, często przerażające historie science-fiction, w których nie brakowało teorii konspiracyjnych, dręczących od dekad ludzkość, podbiły serca publiczności na całym świecie. Zmieniły się jednak czasy i widzowie. Ci, są bardziej wymagający i szukają nowych emocji. A tych w kontynuacji kultowej produkcji niestety nie znajdą. Pokazane historie zamiast strach, częściej budzą rozbawienie. Odnosi się przez to wrażenie, że oglądamy pastisz naszej ulubionej serii, a nie jej dalszą część.

dr2sn11

Dziesiąty sezon "Z archiwum X" wraca do korzeni. Zobaczyć w nim możemy nie tylko większość obsady znanej z poprzednich serii. Twórcy ponownie sięgnęli też po wątki, które nie zostały ostatecznie zakończone. Na duże brawa zasługuje zaangażowanie i dbałość o każdy szczegół nowych odcinków, które w wielu miejscach odwołują się do historii sprzed lat. Niestety, nostalgia to za mało, by znów pokochać kultową produkcję. Tak samo, jak nie znając jej wcześniej, zakochać się od pierwszego wejrzenia. Szkoda, bo nadzieje pokładane w tym wyczekiwanym przez wielu telewizyjnym powrocie były ogromne. Warto na własne oczy przekonać się, czy "prawda wciąż gdzieś tam jest".

Wydanie DVD:

Wersja DVD serialu "Z archiwum X" ukazała się nakładem Imperial CinePix. Na 3 płytach znalazło się 6 odcinków, które oglądać można z lektorem lub polskimi napisami. Małą liczbę epizodów rekompensują klipy bonusowe, które usatysfakcjonują nawet największych fanów serialu. Oprócz komentarzy twórców i aktorów, wydanie DVD zawiera następujące dodatki dostępne w wersji oryginalnej z polskimi napisami:

Sceny niewykorzystane: trwające w sumie pięć minut klipy prezentują nie tylko nieużyte ostatecznie ujęcia z udziałem Muldera. Jeden z nich jest rozszerzoną wersją sceny tańca słynnego agenta i jego ekranowych kompanów.

dr2sn11

43:45 - materiał o realizacji odcinka "Moje zmagania": ten 50-minutowy bonus odsłaniający kulisy produkcji został podzielony na pięć części. Poznajemy w nich serial w liczbach: ile osób pracuje nad hitem, jak wiele godzin zajęła dotychczas jego realizacja, ile czasu zajmuje nakręcenie jednego odcinka, itp. Dlaczego 43:45? Dokładnie 43 minuty i 45 sekund trwa każdy z epizodów, o czym wiedzą zapewne jedynie najwięksi fani serii. Dzięki temu dodatkowi możemy dowiedzieć się, jak wygląda praca nie tylko już na planie, ale nawet jeszcze zanim padnie pierwszy klaps. Ekipa, która pracowała nad poprzednimi odsłonami hitu, przypomina poprzednie odcinki i opowiada o swoich wrażeniach. Okazuje się, że zrealizowanie produkcji po latach stało się trudne z wielu względów, o których na własnej skórze przekonały się gwiazdy "Z archiwum X". Jeżeli jesteście ciekawi, o czym mowa, koniecznie obejrzyjcie ten dodatek DVD. Warto!

Sezon X - 13-letnia przerwa - przygotowania do wznowienia: trwający aż osiemdziesiąt minut bonus składa się z kilkunastu klipów. Przypomina m.in., jak zakończyła się historia Muldera i Scully w sezonie 9. Jak doszło do tego, że powstała po latach kontynuacja? Okazuje się, że zanim zdecydowano się powrócić do seriali, myślano o nagraniu trzeciego filmu o słynnych telewizyjnych agentach. Co zatem spowodowało, że znów możemy oglądać ich na małym ekranie? Jak udało się zebrać na nowo większość obsady i starej ekipy serialu? Jak potoczyły się losy bohaterów od czasu wydarzeń znanych z drugiego filmu? Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedź w tym wyjątkowo wciągającym dodatku.

Gagi: w tej części zaprezentowano najbardziej wyczekiwane przez fanów ujęcia. Przez dziewięć minut możemy rozkoszować się zabawnymi momentami z udziałem serialowych bohaterów.

Potwór tygodnia - przypomnienie najstraszliwszych monstrów z oryginalnej serii: 10-minutowa gratka dla wielbicieli kultowego serialu. O tych monstrach z hitu do dziś trudno zapomnieć!

dr2sn11

"The X-Files" - zielona produkcja: przez dwie i pół minuty ekipa odkrywa przed nami sposoby na dbanie o ekologię na planie telewizyjnej megaprodukcji.

Krótkometrażówka - Grace wg Karen Nielsen: 9-minutowy filmik o dziewczynce, która próbuje przeżyć w czasach apokalipsy.

Chociaż odcinki serialu mogą wiele osób rozczarować, liczba i jakość dodatków zdecydowanie podnosi ocenę całości i jest osłodą gorzkiego rozczarowania kontynuacją hitu. Właśnie dla tych bonusowych materiałów warto zapoznać się z tym, jak się okazało wyjątkowym wydaniem DVD.

Ocena: 7/10

Materiały prasowe
Źródło: Materiały prasowe
dr2sn11

Podziel się opinią

Share
dr2sn11
dr2sn11