Trwa ładowanie...
d3zofw0

Box office USA: Śnieg zasypał amerykańskie kina [PODSUMOWANIE]

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Box office USA: Śnieg zasypał amerykańskie kina [PODSUMOWANIE]
(East news)
d3zofw0

Potężny atak zimy, który w czasie weekendu dotknął Wschodnie Wybrzeże Stanów Zjednoczonych, sparaliżował życie nawet w wielkich miastach. Odwołano wiele imprez sportowych i kulturalnych, wprowadzono zakaz poruszania się samochodem, zamknięte zostały także niektóre kina.

Waszyngton, Nowy Jork, Filadelfia, Baltimore to największe amerykańskie miasta, które znalazły się pod śniegiem. W tych metropoliach spadek frekwencji w kinach w stosunku do poprzedniego weekendu sięgnął nawet 80 proc. Ucierpiały na tym oczywiście wszystkie filmy wyświetlane obecnie w multipleksach, jednak największe straty poniosły premierowe tytuły.

Filmem, który został najbardziej „zasypany” śniegiem jest "Piąta fala". Od czasu „Harry’ego Pottera” ekranizacje powieści science-fiction i fantasy dla młodzieży cieszą się bardzo dużą popularnością. „Saga Zmierzch”, „Igrzyska śmierci”, „Niezgodna” to te najpopularniejsze serie. „Piąta fala” nie miała konkurować z tymi przebojami. Jej zadaniem było znaleźć się pośród tytułów drugiej linii, takimi jak „Więzień labiryntu” czy „Percy Jackson”, które za oceanem potrafią zarobić w granicach 70 – 100 milionów dolarów. W przedział ten wstrzeliła się niedawno „Gęsia skórka”. Ekranizacja popularnej serii książek autorstwa R.L. Stine’a zgromadziła w Stanach 79,8 mln dol. Tyle, że ten tytuł podczas premierowego weekendu zebrał 23,6 miliona dolarów. Natomiast „Piąta fala” zebrała na starcie jedynie 10,7 miliona (szósta pozycja).

d3zofw0

A strat z premierowego weekendu nie da się już raczej odrobić. Amerykański rynek kinowy rządzi się twardymi zasadami. Większość produkcji swój wynik opiera głównie na wpływach z pierwszych dwóch tygodni wyświetlania. Producenci „Piątej fali” nie mogą jednak zwalać całej winy na atak zimy. Zdaniem recenzentów ich film jest po prostu słaby. Na Rottentomatoes otrzymał jedynie 19 proc. pozytywnych ocen.

Podobną opinię można wypowiedzieć na temat komedii "Co Ty wiesz o swoim dziadku?". Skromny rezultat otwarcia (11,5 miliona dolarów – czwarta pozycja) przy bardzo słabych recenzjach (na Rottentomatoes zaledwie 8 proc. pozytywnych ocen). Dodajmy, że oczekiwania wobec tego filmu były naprawdę duże. Producenci wykoncypowali, że jeśli zestawią ze sobą Roberta DeNiro, który będzie się wygłupiał, jak w filmie „Poznaj mojego tatę” oraz Zaca Efrona, który zagra całkiem inną postać niż w „Sąsiadach” (wielki przebój z 2014 roku) to wyjdzie z tego hit. Zapomnieli jednak o scenariuszu. A ten jest na żenującym poziome.

Spośród trzech premierowych tytułów obronił się jedynie "The Boy". Horror wprawdzie również nie zachwycił krytyków (na Rottentomatoes 29 proc. pozytywnych ocen), ale pod względem finansowym prezentuje się dość dobrze – 11,3 miliona dolarów wpływów (piąta pozycja) przy budżecie wynoszącym 10 milionów dolarów. Przed dwoma tygodniami pierwszy w tym roku film grozy „Las samobójców” zarobił na starcie 12,7 miliona dolarów (po 17 dniach na koncie tego horroru znajduje się 25,1 miliona dolarów).

Słabą postawę premierowych tytułów wykorzystała „Zjawa”, która w czasie piątego weekendu wyświetlania (trzeciego w szerokiej dystrybucji) awansowała na pozycję lidera amerykańskiego box office’u. Poprzednie dwa weekendy obraz Alejandro Gonzaleza Inarritu spędził na pozycji wicelidera, ustępując miejsca najpierw „Gwiezdnym wojnom”, a później komedii „Ride Along 2”. Pamiętamy jednak, że już w dniu, w którym „Zjawa” trafiła do szerokiej dystrybucji, film potrafił znaleźć się na czele dziennego box office’u. Później w środku tygodnia kilka razy wracał na to zaszczytne miejsce, ale dopiero teraz zdobył koronę podczas weekendu. Obraz z Leonardem DiCaprio wygenerował dziś wpływy sięgające 16 milionów dolarów. Tym samym na jego koncie znajduje się 119,2 miliona. To więcej niż w sumie zgromadziła poprzednia produkcja z DiCaprio „Wilk z Wall Street” (116,9 miliona dolarów).

Bardzo duży spadek popularności (63 proc.) na seansach „Ride Along 2” – lidera z ubiegłego tygodnia – sprawił, że awans zanotował także superprzebój „Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy” (druga pozycja – 14,3 miliona dolarów). Produkcja Disneya stanie się wkrótce pierwszym filmem w historii, który zarobi w Stanach ponad 900 milionów dolarów. Po minionym weekendzie wpływy sięgają 879,3 miliona dolarów. Rezultat „Avatara” został już poprawiony o blisko 120 milionów dolarów. W sumie na całym świecie „Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy” zarobiły 1,94 miliarda dolarów (trzeci wynik w historii).

Premiery następnego weekendu: „Kung Fu Panda 3” – popularny animowany bohater powraca do kin po pięciu latach; „Czas próby” – Ameryka walczy z atakiem zimy, a w kinach bohaterowie będą zmagać się ze sztormem; „Pięćdziesiąt twarzy Blacka” – parodia walentynkowego przeboju z ubiegłego roku.

d3zofw0

Podziel się opinią

Share

d3zofw0

d3zofw0