Trwa ładowanie...

Klasyk lat 80. powróci w nowej wersji. "Żar ciała" będzie tak samo erotyczny?

"Żar ciała" to jeden z lepszych thrillerów erotycznych lat 80. Okazuje się, że Warner Bros. chce go odświeżyć. Wybrano już nawet reżyserkę remake’u.

Kathleen Turner i William Hurt w "Żarze ciała"Kathleen Turner i William Hurt w "Żarze ciała"Źródło: Licencjodawca, fot: ©Warner Bros/Courtesy
d2m2gva
d2m2gva

"Żar ciała" to thriller z 1981 r., który zalicza się do konwencji neo-noir. Film Lawrence’a Kasdana luźno zainspirowany klasyczym kryminałem "Podwójne ubezpieczenie" opowiada historię Neda Racine’a, prawnika z Florydy, który wdaje się w romans z Matty Walker. Para zabija jej męża biznesmena. Jednak jak można się domyślać, ich sytuacja po czasie mocno się komplikuje.

W główne roli wcielili się William Hurt i Kathleen Turner. Można spokojnie powiedzieć, że dla Turner był to bardzo mocny debiut filmowy, bo sprawił, że stała się jednym z seks symboli lat 80. "Żar ciała" w czasach swojej premiery zwracał uwagę sprośnymi dialogami i odważną seksualnością. Cały czas też robi wrażenie swoim lepkim klimatem.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz: Największe hity Netfliksa. Nadal przyciągają przed ekrany

"Żar ciała" - co wiemy o nowej wersji?

Teraz doczekamy się nowej wersji tej produkcji. Jak donoszą amerykańskie media, reżyserką projektu będzie Kimberly Pierce. Znana jest ona z dramatu "Nie czas na łzy", w którym zagrała Hilary Swank. Za swoją rolę zgarnęła wiele nagród, w tym Oscara i Złoty Glob. Pierce ma na koncie także filmy jak "Stan spoczynku" czy remake "Carrie".

d2m2gva

Na tę chwilę wydaje się, że pomysł na nowy "Żar ciała" może być nietrafiony. To z racji tego, że obecnie w Hollywood poza Yorgosem Lanthimosem (znakomite "Biedne istoty") rzadko kto decyduje się na śmielsze erotycznie filmy. To oznacza, że "Żar ciała" może być solidnie ugrzeczniony w stosunku do oryginału.

Nie da się też zbytnio odtworzyć klimatu lat 80., więc możliwe, że Pierce wraz ze scenarzystą mogą przenieść akcję w inne czasy. Co więcej, ostatnie fiasko serialowej wersji "Fatalnego zauroczenia" udowadnia, że lepiej zostawić klasyczne thrillery erotyczne w spokoju.

W 50. odcinku podcastu "Clickbait" zachwycamy się serialem (!) "Pan i Pani Smith", przeżywamy transformacje aktorskie w "Braciach ze stali" i bierzemy na warsztat… "Netfliksową zdradę". Żeby dowiedzieć się, czym jest, znajdź nas na Spotify, Apple Podcasts, YouTube, w Audiotece czy Open FM. Możesz też posłuchać poniżej:

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d2m2gva
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2m2gva