Trwa ładowanie...
d3jjl4f
Aktualności

Peszek, Fronczewski i Dickens, czyli "Opowieść wigilijna"

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Piotr Fronczewski
Piotr Fronczewski (Media Rodzina)
d3jjl4f

20 listopada zobaczymy na ekranach kolejne dzieło Roberta Zemeckisa. Tym razem jest to trójwymiarowa adaptacja klasycznej "Opowieści wigilijnej" Karola Dickensa. W polskiej wersji językowej jako Scrooge wystąpił Piotr Fronczewski, rola Cratchita przypadła Janowi Peszkowi, Freda zagrał Grzegorz Damięcki, zaś Belle - Anna Dereszowska.

- Mam skłonność do czarnych charakterów - wyjawił Fronczewski. - Zdajemy sobie sprawę, że zło jest mocarne i zostawia za sobą zgliszcza. Ale nie jest ono monolitem. Chcę wierzyć w to, że jest w nim rysa, przez którą sączy się światło. Scrooge na pewno nie zasługuje na potępienie, pomimo jego ohydy fizycznej, duchowej i moralnej. Dokonuje się w nim przecież przemiana.

- W filmie mam przyjemność po raz kolejny użyczać głosu postaci granej w oryginalnej wersji przez Gary'ego Oldmana, aktora, którego niezwykle cenię - opowiada Jan Peszek. - Oldman nie schodzi do poziomu banału, infantylnego grania dla dzieci. Postać Cratchita, człowieka biednego, bez szans, z pokorą znoszącego swoją sytuację, Oldman obdarza poczuciem dowcipu i inteligentnego dystansu. Cratchit nie przejmuje się biedą aż tak bardzo, bo wie, że istnieją inne wartości. Cratchit Oldmana nie potrzebuje od życia nic więcej ponad to, co otrzymuje, bo jest z życiem pogodzony.

d3jjl4f

Akcja filmu rozgrywa się w Londynie, w latach 40. XIX wieku. Stary, bardzo skąpy, oschły i źle nastawiony do ludzi kupiec Ebenezer Scrooge dzień wigilii Bożego Narodzenia spędza w swym sklepie. Oddaje się ulubionemu zajęciu - podliczaniu zysków. Niespodziewanie odwiedza go duch byłego wspólnika, Marleya. Zjawa przestrzega go przed kontynuowaniem skrajnie egoistycznego stylu życia. Zapowiada także przybycie trzech kolejnych duchów, które pomogą Scrooge'owi zrozumieć prawdziwy sens ludzkiej egzystencji.

Zemeckis ma na koncie takie kinowe hity, jak "Kto wrobił królika Rogera?", "Powrót do przyszłości" czy "Forrest Gump".

d3jjl4f

Podziel się opinią

Share
d3jjl4f
d3jjl4f