Trwa ładowanie...
d20sc7l
27-04-2007 07:01

Droga do Guantánamo (The Road to Guantánamo)

d20sc7l

"Droga do Guantánamo" to niezwykle jednostronny dokument fabularyzowany, który od swojej światowej premiery budzi kontrowersje na całym świecie. I nic dziwnego. Historia w nim przedstawiona nie pozostawia widza obojętnym.

Akcja filmu Michaela Winterbottoma i Mata Whitecrossa rozgrywa się tuż po ataku terrorystycznym na World Trade Center we wrześniu 2001 roku. Bohaterami są czterej młodzi Pakistańczycy, mieszkających w Anglii. Jadą oni do ojczyzny swych rodziców na ślub przyjaciela. W trakcie wyprawy dowiadują się o amerykańskim ataku zbrojnym na Afganistan. Zaniepokojeni postanawiają udać się z pomocą swoim muzułmańskim braciom. Ostatecznie ich podróż znajdzie finał w bazie wojskowej w Guantánamo na Kubie.

Winterbottom do tej pory dał się poznać polskim widzom jako zdolny autor filmowych dramatów, portretujących postaci uwikłane w skomplikowane relacje miłosne. Jednak twórca ten nie stronił wcześniej od polityki. Jego "Aleja snajperów" była celnym komentarzem na temat konfliktu zbrojnego na Bałkanach, a "In This Word" przedstawiał ciężki los młodych Afgańczyków próbujących znaleźć schronienie w Wielkiej Brytanii. Z pomocą Whitecrossa wraca do podobnego tematu - niesprawiedliwie przetrzymywanych muzułmanów przez walczących z terrorem Amerykanów. Główni bohaterowie to młodzi, nieświadomi powagi sytuacji politycznej Pakistańczycy, dla których Islam jest kulturą odziedziczoną, a nie prawdziwie i szczerze wyznawaną. Doświadczenia jakich stali się udziałem w ciągu dwóch lat po ataku na WTC uświadomiły im jedynie, iż nie mogą liczyć na sprawiedliwość na tym świecie. Fakt, iż byli tego samego wyznania, co poszukiwany założyciel Al Kaidy, Bin Laden, wystarczył, aby skazać ich na miesiące tortur, poniżania i traktowania
niezgodnego z konwencją genewską przez samozwańczych obrońców międzynarodowego ładu.

"Droga do Guantánamo" składa się przede wszystkim z wyznań autentycznych postaci, które przetrwały piekło. Dokręcona fabularna wizualizacja ich wspomnień, udramatyzowana przez potęgującą napięcie muzykę, w decydujący sposób wpływa na odbiór filmu. A tym samym na ocenę postępowania Amerykanów. Niniejszym "Droga do Guantánamo" stanowi bardzo interesujący komentarz w dyskusji na temat polityki zagranicznej USA. Nie wolno go przegapić!

d20sc7l
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d20sc7l