Trwa ładowanie...

Miał nietypową prośbę do twórców. "Musi być jakiś fantastyczny sposób"

Michael Douglas to nazwisko, którego nie trzeba nikomu przypominać. Regularnie pojawiający się na ekranie od połowy lat 60. aktor kilka lat temu dołączył do uniwersum Marvela. Okazuje się, że miał on pomysł na zakończenie wątku odgrywanej przez siebie postaci Hanka Pyma. Miało to nastąpić w "Ant-Manie i Osie: Kwantomanii" Peytona Reeda.

Michelle Pfeiffer i Michael Douglas w filmie "Ant-Man i Osa: Kwantomania"Michelle Pfeiffer i Michael Douglas w filmie "Ant-Man i Osa: Kwantomania"Źródło: Materiały prasowe
d3g1nov
d3g1nov

Gdy ma się za ojca megagwiazdora kina, Kirka Douglasa, i decyduje się na podążenie tą samą ścieżką zawodową, presja jest ogromna. Ale romansujący z małym i dużym ekranem od połowy lat 60. Michael znalazł w branży miejsce dla siebie. "Miłość, szmaragd i krokodyl" Roberta Zemeckisa, "Fatalne zauroczenie" Adriana Lyne'a, "Wall Street" Olivera Stone'a (Oscar dla Najlepszego aktora pierwszoplanowego), "Nagi instynkt" Paula Verhoevena czy "Upadek" Joela Schumachera – Douglas ma w swojej filmografii co najmniej kilka kultowych tytułów, które wyszły spod ręki najlepszych.

W ostatnim czasie 79-letni już dziś aktor nadal pozostaje aktywny. W 2015 r. dołączył do stajni Marvela w "Ant-Manie" Peytona Reeda na podstawie scenariusza Adama McKaya i Paula Rudda. Wcielił się w nim w doktora Hanka Pyma, mentora głównego bohatera Scotta Langa, któremu pomagał okiełznać nową dla niego superbohaterską moc – umiejętność zmniejszania rozmiaru przy jednoczesnym zwiększaniu swojej siły. Teraz okazuje się, że Douglas chciał w efektowny sposób zakończyć przygodę z serią.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Najbardziej wyczekiwane premiery filmowe 2024 roku

Michael Douglas o "Ant-Manie". "Chciałbym mieć poważną śmierć"

Douglas grał Pyme'a jeszcze kilkukrotnie: w "Ant-Manie i Osie" z 2018 r., "Avengers: Koniec gry" z 2019 i w "Ant-Manie i Osie: Kwantomanii". To właśnie przy okazji tego ostatniego miał zwrócić się z osobliwą prośbą do twórców. – Powiedziałem, że chciałbym mieć poważną [śmierć], z tymi wszystkimi wspaniałymi efektami specjalnymi. Musi być jakiś fantastyczny sposób, w którym mogę skurczyć się do rozmiaru mrówki i eksplodować, cokolwiek to jest. Chcę wykorzystać wszystkie te efekty – zdradził w programie "The View".

d3g1nov

Po chwili dodał, że miało to miejsce przy filmie o Ant-Manie z 2023 r. Nie sądzi natomiast, żeby pojawił się w kolejnym. Na razie niewiele na jego temat wiadomo, choć rozmowy dotyczącej kontynuacji rozpoczęły się ponoć już w połowie lutego przy okazji premiery trzeciej odsłony trylogii. Douglas nie może jednak narzekać na brak ciekawych propozycji.

O swojej prośbie do twórców wspomniał bowiem przy okazji promowania nowego miniserialu Apple TV+ "Franklin", w którym wciela się w tytułową postać Benjamina Franklina. W fazie przygotowania jest natomiast "Reagan i Gorbaczow", w którym zagra wraz z Christophem Waltzem, a na etapie produkcji "Blood Knot" Roberto Sneidera.

d3g1nov

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" pochylamy się nad "Mocnym tematem" Netfliksa, załamujemy ręce nad szokującą decyzją Disney+, rzucamy okiem na "Nową konstelację" i jedziemy do Włoch z "Ripleyem". Znajdź nas na Spotify, Apple Podcasts, YouTube, w Audiotece czy Open FM. Możesz też posłuchać poniżej:

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d3g1nov
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3g1nov