Trwa ładowanie...

Wzruszony Vin Diesel dziękuje fanom i opłakuje przyjaciela [wideo]

Wzruszony Vin Diesel dziękuje fanom i opłakuje przyjaciela [wideo]Źródło: AFP
dv2w4ld
dv2w4ld

*Vin Diesel, popularny aktor, który występował u boku Paula Walkera w serii filmów "Szybcy i wściekli", bardzo przeżywa śmierć swojego przyjaciela. Aktor wczoraj pojechał na miejsce wypadku, żeby oddać hołd tragicznie zmarłemu Walkerowi i podziękować fanom za wsparcie. Zobaczcie poruszające nagranie. Nie tylko Diesel dzieli się z fanami swoją rozpaczą. Raper RZA opublikował w sieci nagranie, które zrealizował ku pamięci Walkera.*

Numer nosi tytuł "Destiny Bends" i powstał w kilka godzin po tym, jak raper dowiedział się o śmierci gwiazdora "Szybkich i wściekłych". Artyści poznali się na planie obrazu "Brick Mansions", którego premiera planowana jest na przyszły rok.

- Poświęciłem swój czas, aby skomponować tę piosenkę z moim nowym przyjacielem, Willem Wellsem, który był na tyle uprzejmym, by zaśpiewać - pisze RZA. - Dedykujemy ją Paulowi Walkerowi. Świetnemu facetowi. Mieliśmy plany, chcieliśmy znów pracować razem. Wydawało się, że takie będzie nasze przeznaczenie, ale przeznaczenie się zmienia ("destiny bends").

Nagrania można posłuchać pod tym adresem.

dv2w4ld

Natomiast Vin Diesel przemówił do tłumu setki fanów stojących od soboty w miejscu, gdzie zmarł jego przyjaciel.

- Chciałbym wam wszystkim powiedzieć, że gdyby był tu mój brat i zobaczył tę całą miłość, którą tutaj przynieśliście ze sobą do niego, byłby szczęśliwy. To zostanie ze mną na zawsze - ta cała miłość, którą okazujecie Paulowi i jego rodzinie w tym okropnym dla nich czasie. Chciałbym wam tylko powiedzieć „dziękuję”. Dziękuję za to, że tu przyszliście i okazaliście temu aniołowi w niebie, jak wiele dla was znaczył – powiedział wzruszony Diesel.

Poniżej krótki klip zarejestrowany przez jednego z fanów:

Siódma część cyklu "Szybcy i wściekli" miała trafić do kin w lipcu 2014 roku, jednak przyszłość produkcji stanęła pod znakiem zapytania po śmierci Walkera, odtwórcy roli Briana O'Connera. Gwiazdor zginął 30 listopada w wypadku samochodowym. Porsche, które prowadził jego kolega, rozbiło się o drzewo, a następnie stanęło w płomieniach.

Kamera przemysłowa zarejestrowała moment wypadku. W oddali widać kłęby dymu, kiedy samochód stanął w płomieniach:

dv2w4ld
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
dv2w4ld