Trwa ładowanie...
d19eook
Megafon.pl
Aktualności

"Nothing Lasts Forever": rzadko pokazywana komedia z Billem Murrayem powraca

W londyńskim kinie Prince Charles odbył się wyjątkowy pokaz, na którym obecny chciałby być każdy fan Billa Murraya. Kino przypomniało komedię "Nothing Lasts Forever".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Bill Murray fot. SPInka
Bill Murray fot. SPInka (Megafon.pl Materiały Prasowe)
d19eook

Historia tej produkcji, opowieści o ekscentrycznym artyście, jest wyjątkowo zaskakująca. W roku 1984 - po słabych wynikach pokazów testowych - studio MGM zrezygnowało z wprowadzenia jej do kin.

Przez lata mało kto wiedział o istnieniu komedii, aż do 2004 roku, gdy sam Bill Murray wybrał ją jako jeden ze swoich ulubionych filmów i poprosił o jego przypomnienie w ramach specjalnej retrospektywy. Później produkcja wyciekła na YouTube (2011), a następnie legalnie pokazana została na kanale Time Movie Classics (2015).

W Londynie "Nothing Lasts Forever" przedstawione zostało w niedzielny wieczór z taśmy 35 mm. Widzowie mieli też możliwość porozmawiania z Zachiem Galliganem, partnerem Murraya z planu. Komedię wyreżyserował na podstawie własnego scenariusza Tom Schiller. W realizację zaangażowani byli również Lorne Michaels, Murray, Dan Akroyd oraz John Belushi.

Belushi zmarł jednak na miesiąc przed rozpoczęciem zdjęć. Żałoba spowodowała, że praca na planie była wyjątkowo ciężka. - Miała być zabawą, a przypominała bardziej pogrzeb - wspomina Galligan.

d19eook

- Bill Murray był, przynajmniej w stosunku do mnie, obraźliwy, protekcjonalny, lekceważący, wrogi. Ewidentnie przeżywał bardzo trudne osobiście chwile. - Z drugiej strony w filmie graliśmy wrogów - dodaje aktor. - Może myślał, że będę nim zachwycony i postanowił zrobić wszystko, żeby do tego nie dopuścić? To się sprawdzało - przez większość czasu myślałem, że jest strasznym palantem. Na YouTube obejrzeć można nieoficjalny, przygotowany przez fanów, zwiastun "Nothing Lasts Forever".

d19eook

Podziel się opinią

Share

d19eook

d19eook