Trwa ładowanie...
d3mqckz
d3mqckz

Pięć ton i on

Najnowsze informacje
3.0
(51 głosów)
Oceń:
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Zdjęcie

Jeśli cały świat spoczywa na twoich barkach, a życie nie ułożyło ci się tak jak chciałeś, po prostu UPORAJ SIĘ Z TYM! Takiej rady udziela swoim słuchaczom Jack Corcoran, prowadzący grupową psychoterapię. Sam też musiał się do niej zastosować. Nie znał swego ojca. W wersji, którą znał z opowieści rodzinnych, ojciec zginął ratując tonące dziecko zanim Jack przyszedł na świat. Mimo troskliwej opieki matki, Jack jeszcze długo miał żal do nieobecnego ojca o to, że go opuścił. W końcu jednak uporał się z tym problemem. Dziś, mając za sobą jedno nieudane małżeństwo, zamierza poślubić Celeste. Poprawił swoją sytuację majątkową. Osiągnął wysoką pozycję zawodową. Jak na złość właśnie wtedy, gdy Jack sądzi, że ma wreszcie swoje pięć minut, świat po raz kolejny walii mu się na głowę. Bohater dowiaduje się, że jego ojciec był artystą cyrkowym, umarł bardzo niedawno, a w spadku pozostawił synowi... ważącą prawie pięć ton słonicę Verę. Jack nie ma pojęcia, co robić z tym fantem. Postanawia udać się z Verą do Kaliforni i
tam sprzedać ją dziewczynie, która nazywa się Mo Newman. Słonica ma jej posłużyć do eksperymentów naukowych. Jest jednak jeden problem: jak przetransportować słonia przez niemal całe Stany Zjednoczone. Odpowiedź brzmi: ostrożnie. Ba! Gdybyż to jeszcze było łatwe. I kolejne zmartwienie: Jack chce pozbyć się Very, ale Vera nie ma zamiaru opuścić Jacka...

Podziel się opinią

Share
d3mqckz
d3mqckz
d3mqckz
d3mqckz