Trwa ładowanie...
d4hnt2q

Latkowski atakuje organizatora akcji charytatywnych. Kim jest Przemysław Szaliński?

Latkowski w swoim filmie miał obnażyć domniemane przestępstwa celebrytów, a jedynym człowiekiem, którego odważył się najść w prywatnym mieszkaniu, jest niepełnosprawny organizator akcji charytatywnych.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Sylwester Latkowski zadzwonił do mieszkania Przemysława Szalińskiego, przedstawił się i poprosił o wpuszczenie. Szaliński odłożył słuchawkę
Sylwester Latkowski zadzwonił do mieszkania Przemysława Szalińskiego, przedstawił się i poprosił o wpuszczenie. Szaliński odłożył słuchawkę
d4hnt2q

W filmie Sylwestra Latkowskiego "Nic się nie stało" pojawia się sugestia udziału celebrytów w wykorzystywaniu nieletnich dziewcząt w sopockim klubie Zatoka Sztuki. Miała być wątkiem głównym, jest pobocznym, miała być dobrze przepracowana pod kątem śledczym i pełna nowych dowodów, okazało się jednak, że Latkowski nie potrafił tego zrobić.

Pod koniec filmu przez ekran przewijają się zdjęcia z portali społecznościowych - to efekt akcji wspierającej Zatokę Sztuki, kiedy miasto weszło z nią w konflikt. Zaproszeni zostali do niej celebryci z Trójmiasta i Warszawy. Udział w akcji wynikał zwykle z sympatii do pracowniczek i pracowników fundacji zarządzającej tym miejscem, którzy organizowali tam wydarzenia artystyczne.

d4hnt2q

Trudno w jakikolwiek sposób połączyć to z udziałem, a nawet z wiedzą o przestępstwach wobec nieletnich, które miały miejsce na zapleczu. Latkowski jednak sugeruje, że wszyscy byli w to zamieszani. Wśród wymienionych w filmie osób pojawiają się m.in. muzyk Adam Nergal Darski, aktorzy Wiktor Zborowski i Michał Koterski czy zespół Vox.

Ale Latkowski nie jedzie do żadnego z nich, żeby zapytać o sprawę. Udaje się natomiast do prywatnego mieszkania osoby stosunkowo mało znanej i próbuje ją zaatakować swoimi zarzutami. Latkowski podjeżdża pod zwykły blok mieszkalny w gdańskiej dzielnicy Przymorze i dzwoni domofonem, przedstawia się i prosi o wpuszczenie. Właściciel mieszkania odkłada słuchawkę i nie wpuszcza reżysera.

Chodzi o Przemysława Szalińskiego, znanego w Trójmieście organizatora akcji charytatywnych na rzecz dzieci niepełnosprawnych. Jego kariera to niezwykła historia, materiał na film z pozytywnym przesłaniem. Sam ma poważne problemy ze zdrowiem, jest osobą niepełnosprawną, ale od lat pomaga innym.
Zaczęło się od jego kolegi chorującego na porażenie mózgowe.

d4hnt2q

Szaliński był jeszcze dzieckiem, miał 13 lat, ale swoim entuzjazmem i zaangażowaniem poruszył wiele osób i udało mu się zorganizować koncert na rzecz przyjaciela. Wystąpili na nim m.in.: Artur Barciś i Andrzej Grabowski. Impreza zainteresowała wiele osób, w tym szefa jednej z warszawskich firm, który zaoferował pięć tysięcy złotych - za te pieniądze Szaliński kupił wózek inwalidzki dla przyjaciela.

Od tego czasu, już kilkanaście lat, z powodzeniem przygotowuje tego typu imprezy, które cieszą się wielkim zainteresowaniem i przynoszą sporo pieniędzy na cele charytatywne. Odbyło się ich już kilkaset, biorą w nich udział polskie gwiazdy. Ich pełna lista zajęłaby mnóstwo miejsca. To m.in.: Cezary Żak, Agata Buzek, Agata Kulesza, Adam Małysz, Jerzy Radziwiłowicz, Bartłomej Topa, Jerzy Kryszak, De Mono, Zbigniew Zamachowski, bracia Cugowscy, Paweł Małaszyński, Ania Wyszkoni i wielu innych. Niektóre z koncertów pod hasłem Serca Gwiazd, które organizuje Szaliński, miały miejsce w Zatoce Sztuki, dlatego znalazł się na liście Latkowskiego.

Co ciekawe - Szaliński przez dziesięć lat swojej aktywnej działalności nie prowadził żadnej fundacji, ale od zawsze rozlicza wszystkie swoje akcje co do złotówki. Nikt nigdy nie miał do niego żadnych pretensji, nie pojawiły się wobec niego żadne zarzuty. Dziś jest szefem działającej od 2016 roku fundacji Przemek Dzieciom.
Nic więc dziwnego, że oburzyło to wielu widzów filmu Latkowskiego. Radomir Szumełda, pomorski polityk napisał na Twitterze: "Naprawdę te gnidy poszły do Przemka? Jednego z najlepszych ludzi, jakich poznałem?".
Maciej Bąk, dziennikarz radia Zet dodaje: "No tak, w sumie wygodniej i bezpieczniej podbić do niego niż do Negrala czy Wojewódzkiego, prawda? No brak mi słów."

d4hnt2q

Podziel się opinią

Share

d4hnt2q

d4hnt2q